Wiatr porwał dmuchany zamek. W środku była ponad setka dzieci

Świat
Facebook/Gunnar Gunnarsson

W mieście Akureyri w północnej Islandii wiatr uniósł nadmuchiwany zamek ze 108 bawiącymi się dziećmi na wysokość kilku metrów. Siedem rannych osób trafiło do szpitala - podała w czwartek lokalna policja.

Obiekt za pomocą lin został sprowadzony na ziemię, spuszczono z niego powietrze, a następnie przeszukano jego wnętrze. Poszkodowanym pomocy udzielił Czerwony Krzyż, który w pobliskiej hali lodowiska zorganizował centrum kryzysowe. Część dzieci i rodziców potrzebowała opieki psychologicznej.

 

 

 

Właściciel atrakcji Gunnar Gunnarsson z firmy Perlan stwierdził w rozmowie z portalem Mbl.is, że w czwartek nie było dużego wiatru, a do wypadku mogło dojść przez przypadek. - Wydaje się, że nagły silny podmuch zerwał na rogu zabezpieczenia i uniósł zamek - podkreślił.

 

 

Śledztwo w sprawie narażenia dzieci na niebezpieczeństwo wszczęła islandzka policja.

dk/PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!