"Słyszałem, że puka do niektórych polityków z koalicji". Petru o planach Morawieckiego
Słyszałem, że Mateusz Morawiecki puka do niektórych polityków z obecnej koalicji - powiedział w programie "Graffiti" Ryszard Petru. Poseł Polski 2050 dodał, że przestrzega koalicjantów "przed takimi konszachtami", a byłego premiera rządu nazwał "przebierańcem".

Zdaniem Ryszarda Petru ostatnie działania Mateusza Morawieckiego, który przedstawił m.in. pomysł "gospodarczego NATO", do którego z entuzjazmem odniósł się amerykański ambasador Tom Rose to gra, którą były premier "wprowadził w pewnym sensie w kłopot ambasadora". Dodał też, że polityk PiS chce wzmocnić swoją pozycję w partii, a w przypadku niepowodzenia jego "wariantem B" są rozmowy z politykami obecnie rządzącej koalicji.
Morawiecki realizuje "wariant B"? Petru: To byłaby zdrada
- Słyszałem, że puka do niektórych polityków z obecnej koalicji. Przestrzegam przed takimi konszachtami - powiedział gość Marcina Fijołka.
ZOBACZ: Ryszard Petru uderza w pomysł minister pracy. "Komunistyczne rozwiązanie"
Dopytywany przez prowadzącego o to, z kim dokładnie chciałby rozmawiać były premier Petru odpowiedział, że słyszał takie plotki, nie ma potwierdzenia i nie chce o nich szczegółowo mówić.
- Źle by było, gdyby ktokolwiek z koalicji 15 października prowadził z nim poważne rozmowy, bo to byłaby zdrada - stwierdził gość "Graffiti".
Zdaniem posła Polski 2050 Morawiecki mówiący dziś o zagrożeniach związanych z przerostem unijnej biurokracji jest niewiarygodny, gdyż jako premier rządu "raczej popierał tę biurokratyzację".
- Co więcej, jest odpowiedzialny za Polski Ład, skrajnie biurokratyczny projekt. W związku z tym, teraz wdziewa szaty takiego rozsądnego, pragmatycznego zarządcy gospodarczego. A sam był jednak tym, który wprowadzał chaos i biurokrację pisowską do polskiego prawa. W związku z tym nie wierzmy takim przebierańcom, to jest przebieraniec - stwierdził Petru.
WIDEO: Petru o inicjatywach Morawieckiego: To jest przebieraniec

Petru widzi pole do współpracy. Wskazał jeden obszar
Według byłego szefa Nowoczesnej, konieczna jest reforma Unii Europejskiej, która musi odzyskać konkurencyjność, ale formułowane przez Mateusza Morawieckiego recepty to "polityczny PR" i dodał że "nie próbowałby się na to nabierać".
ZOBACZ: "PiS traci pole manewru". Ekspert wskazuje na szansę dla Donalda Tuska
- Mateusz Morawiecki był jednym z najdłużej sprawujących funkcje premiera polityków w Polsce i działał wbrew tym postulatom, które teraz głosi - podsumował.
Polityk dodał jednak, że jest jeden obszar, w którym możliwa jest współpraca ponad partyjnymi podziałami.
- Uważam, że jeżeli Mateusz Morawiecki z jakąś grupą wyjdzie i będzie chciał wraz z nami w Sejmie odkręcić ten chaos w wymiarze sprawiedliwości, to zapraszam go do wspólnego głosowania. Natomiast żadnych konszachtów i żadnej współpracy nie widzę, chyba że w poszczególnych ustawach, które przywracają porządek demokratyczny w wymiarze sprawiedliwości. Proszę bardzo, niech pokaże i niech uderzy się w piersi z grupą osób, które go wspierają. To byłoby dobre dla Rzeczpospolitej i wzmocniłoby jej opozycję - stwierdził.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej