Rosjanie rozświetlili niebo nad Europą. Naukowcy wyjaśniają
Policja z Norwegii, Szwecji i Finlandii otrzymała ostatniej nocy setki zgłoszeń zaniepokojonych świadków, którzy dostrzegli na niebie nietypowe zjawisko świetlne. Jak się okazało, powodem iluminacji był start rakiety z rosyjskiego kosmodromu na północy kraju.

Zjawisko przybierało formę jasnego, wirującego punktu otoczonego błękitną mgławicą. Zauważono je nad norweskim Romsdal oraz w regionie Sapmi na północy Szwecji i Finlandii, gdzie blask był szczególnie intensywny i wyraźny na tle głębokiej nocy.
Astronomowie wyjaśnili, że było to tzw. zjawisko zmierzchowe, które powstaje, gdy gazy wylotowe rakiety na dużej wysokości zostają oświetlone przez słońce, które dla obserwatora na ziemi schowało się już za horyzontem. Tworzy to efekt gigantycznego, świecącego reflektora.
ZOBACZ: Spotkanie z "rybą zagłady" u wybrzeży Meksyku. Turysta nagrał niezwykłe wideo
Źródłem wywołującego niepokój zdarzenia była rosyjska rakieta nośna Sojuz-2.1b, wystrzelona z kosmodromu Plesieck niedaleko Archangielska. Wyposażona w dodatkowy stopień górny maszyna została wystrzelona w piątek około godziny 1:30 czasu polskiego, przecinając niebo nad północną częścią kontynentu w drodze na orbitę.
Niezwykłe niebo nad skandynawią. Rosyjska rakieta doprowadziła do "zjawiska zmierzchowego"
Celem misji było wyniesienie na orbitę heliosynchroniczną. około 500 kilometrów nad Ziemią, kolejnego satelity z wojskowej serii Kosmos. Mają to być urządzenia służące do rozpoznania lub łączności. To do takich zadań najczęściej wykorzystywane jest położone na północy Rosji centrum kosmiczne.
Charakterystyczna spirala to efekt rozprężania się gazów wylotowych w próżni oraz technicznego zrzutu resztek paliwa przez blok Wołga. Zamrożone cząsteczki działają wówczas jak lustro, odbijające promienie znajdującego się już daleko za horyzontem Słońca.
ZOBACZ: Masz wrażenie, że czas przyspieszył? Badacze potwierdzają zjawisko
W 2009 roku podobne zjawisko wywołało sensację i serię teorii o wizytach UFO, portalach międzywymiarowych czy tajnych eksperymentach projektu HAARP.
Norweskie służby odebrały wtedy tysiące telefonów od zaniepokojonych obywateli. Ostatecznie zagadkę wyjaśniło rosyjskie wojsko, przyznając, że była to awaria pocisku Buława, którego uszkodzony silnik zaczął obracać się wokół własnej osi, tworząc na niebie gigantyczny, świetlisty wiatraczek z rozpylonego paliwa.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej