Książki z PRL-u zyskują na wartości. Kolekcjonerzy płacą po kilkanaście tysięcy złotych

Ciekawostki

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że na ich regałach są prawdziwe literackie skarby. Chodzi o wyjątkowe wydania książek, na które kolekcjonerzy polują latami. Liczne unikaty trafiają na śmietnik lub niszczeją na strychu. Tymczasem ich właściciel może zarobić na nich tysiące złotych.

Zbliżenie na grzbiety starych, oprawionych w skórę książek na półce, z wklejonym fragmentem dokumentu zawierającym dane o drukach.
Wikimedia Commons
Stare książki i druki mogą być cennymi nabytkami

Nie każdy rarytas jest wyceniany tak wysoko, ale nie brak przykładów, że pozbywanie się tomów porządkując mieszkanie, należy dokładnie przemyśleć. 

Słowacki i Reymont za kilka tysięcy 

Na platformach aukcyjnych i sprzedażowych nie brak białych kruków. Jednym z przykładów jest cała kolekcja dzieł Juliusza Słowackiego, wydana w 1909 r. we Lwowie. Wystawiono ją za 4 500 zł. Jej szczególna wartość wynika z takich powodów jak okoliczności druku (na 100-lecie narodzin wieszcza), wyjątkowa oprawa introligatorska czy przyzwoity stan zachowania jak na jej wiek. 

 

ZOBACZ: Najbardziej nietypowe rekordy Guinnessa. W niektóre ciężko uwierzyć

 

Prawdziwą gratką są też "Chłopi" Władysława Stanisława Reymonta. Egzemplarze wydrukowane w 1928 r. (niedługo po uhonorowaniu autora nagrodą Nobla) w wydawnictwie Gebethnera i Wolffa, sprzedawane są nawet za prawie 7 000 zł. Charakteryzuje je piękna oprawa graficzna, ilustracje Apoloniusza Kędzierskiego oraz okładka i ozdoby Zygmunta Kamińskiego.

 

Wartość książek zależy od ich wieku, stanu zachowania i historii
Wikipedia Commons
Wartość książek zależy od ich wieku, stanu zachowania i historii

15 tysięcy za podziemny druk 

Niekiedy za cenę odpowiada historyczna wartość. Kolejny skarb od Gebethnera i Wolffa, "W pustyni i w puszczy" Henryka Sienkiewicza (I nakład z 1912 roku), jest wystawiony za niemal 3 000 zł. Sprzedający podkreśla, że to prawdziwy unikat. 

 

Duży ciężar gatunkowy, a więc i cenę, ma konspiracyjny druk "Kamieni na szaniec" Aleksandra Kamińskiego z 1943 r. Przygotowały go Tajne Wojskowe Zakłady Wydawnicze. Jeden z antykwariatów wystawił okaz za niecałe 15 000 zł. 

 

ZOBACZ: Zagadkowe miejsca z II wojny, które do dziś budzą niepokój

 

Sporo płacą też za egzemplarze z lat PRL. Zestaw dzieł Fredry kosztuje niemal 7 000 zł, a Tołstoja - nawet 10 000 zł. W okresie tym wielką popularnością cieszyły się też komiksy, a wiele z nich po dekadach stało się rzadko spotykanymi gratkami dla koneserów. Tym bardziej że drukowano je na kiepskim papierze i szybko były niemal "zaczytywane na śmierć". 

Uwielbiane przed laty, dziś są sporo warte 

Dlatego "święte Graale" to m.in. dobrze zachowane pierwsze wydania wczesnych ksiąg "Tytusa, Romka i A'Tomka" (kosztują nawet kilka tysięcy złotych), kultowe zeszyty z serii "Kapitan Żbik" oraz pierwszy historyczny numer magazynu "Relax" (wystawiane za ok. 500 zł). 

 

Jakby tego było mało zaskakujące sumy płaci się za tak niepozorne rzeczy, jak instrukcje obsługi Fiata 126p, czy też katalogi meblowe i modowe z czasów Polski Ludowej (wyceniane na 100-300 zł). 

 

ZOBACZ: Najwyższy niezdobyty szczyt świata. Ma status "góry zakazanej"

Co wpływa na wysoką wycenę?  

Czasami wystarczy sam wiek i fakt, że dana książka "ostała się" do dzisiejszych czasów. Zwykle jednak w parze z wartością historyczną, powinny iść takie walory, jak zachowane w całości grzbiety i okładkibrak śladów po długopisie lub mazaku. Na cenę wpłynie też autograf samego autora na dziele.

 

 

 

Fortuny za wyjątkowe egzemplarze książek to nie rzadkośćPolsat News
Fortuny za wyjątkowe egzemplarze książek to nie rzadkość

 

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

red. / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie