Trzylatek sam wyszedł z przedszkola i błąkał się po mieście. Dyrektorka: do końca życia sobie tego nie wybaczę

Policjanci z Jastrzębia-Zdroju (Śląskie) otrzymali informację, że na przystanku stoi mały chłopiec bez opieki. Maluch był wystraszony, nie potrafił powiedzieć jak się nazywa i gdzie mieszka. Kiedy mundurowi próbowali to ustalić, podeszła do nich matka dziecka. Kobieta z okna autobusu zauważyła radiowóz i swojego synka. Okazało się, że powinien on przebywać jeszcze w przedszkolu.

Zobacz także:
Podziel się:
Skomentuj: