Wałęsa: nie jestem w stanie uwierzyć w winę ks. Jankowskiego. Był moim przyjacielem i tak pozostanie

Polska
Wałęsa: nie jestem w stanie uwierzyć w winę ks. Jankowskiego. Był moim przyjacielem i tak pozostanie
Polsat News

"To co słyszę na temat zachowań ks. Jankowskiego jest nieprawdopodobne i nie jestem w stanie w to uwierzyć. Wiele wiele lat byłem w pobliżu i nic podobnego nie widziałem" - napisał na Twitterze Lech Wałęsa. Były prezydent podkreślił, że ks. Jankowski był jego przyjacielem "i tak pozostanie".

 

"To trudna sprawa. Moja pozycja w Solidarności bez udziału fizycznego i zaangażowania Ks.Jankowskiego tez byłaby inna.Nikt za życia księdza nie poinformował mnie i nie zgłosił podobnych uwag .Był moim przyjacielem i tak pozostanie.Tylko Pan Bóg może to wyjaśnić i osądzić" - podkreślił Wałęsa w kolejnym tweecie.

 


W grudniu 2018 r. w "Dużym Formacie", magazynie "Gazety Wyborczej", opublikowano reportaż "Sekret Świętej Brygidy. Dlaczego Kościół przez lata pozwalał księdzu Jankowskiemu wykorzystywać dzieci?", w którym kapelan Solidarności, wieloletni proboszcz parafii św. Brygidy w Gdańsku Henryk Jankowski został oskarżany m.in. o seksualną przemoc wobec nieletnich.

 

Zniszczono gdański pomnik


W nocy ze środy na czwartek trzech mężczyzn przewróciło stojący w Gdańsku pomnik księdza Jankowskiego. Figura wraz z cokołem, upadła na przygotowane wcześniej opony, które zapobiegły jej zniszczeniu. W trakcie upadku rzeźba duchownego oddzieliła się jednak od cokołu.


W nocy z czwartku na piątek na cokole namalowano różową farbą napisy "bądź za ofiarami", "pedofil" i "zło". Oprócz tego, elementy mocowania, do których była przytwierdzona figura księdza prałata, zostały oblane substancją przypominającą gips, prawdopodobnie by uniemożliwić ponowną instalację figury na cokole.

 

WIDEO: W na cokole pomnika ks. Jankowskiego namalowano różową farbą słowa "pedofil" i "zło"

msl/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze