"W konserwatywnej Polsce gej i ateista zakłada partię". Zagraniczne media o Biedroniu

Świat
"W konserwatywnej Polsce gej i ateista zakłada partię". Zagraniczne media o Biedroniu
PAP/Grzegorz Michałowski

"Niepoprawnie lewicowy", sprzeciwia się "pełzającemu autorytaryzmowi PiS", obiecuje zerwanie z polityką, która zdradziła słabsze grupy społeczne - zagraniczne media coraz więcej miejsca poświęcają Robertowi Biedroniowi i komentują program partii Wiosna. Zwracają też uwagę na fakt, że jest gejem i ateistą, a jego liberalne poglądy stanowią ostry kontrast wobec konserwatywnej polityki rządu PiS.

"Robert Biedroń chce zrewitalizować polską politykę, ale ryzykuje podzielenie opozycji" - ocenia politico.eu w artykule "Postępowa nadzieja Polski". Według portalu, sondaże pokazują, że "perspektywy progresywnej lewicy w Europie" nie są zbyt optymistyczne mimo kilku wyjątków, takich jak niemieccy Zieloni czy radykalna lewica we Francji. Na tej podstawie autor publikacji wyciąga wniosek, że stawianie na postępowy i liberalny program byłoby ryzykownym posunięciem, szczególnie w Europie Środkowo-Wschodniej.

 

Politico.eu dodaje, że przyznający się otwarcie do homoseksualizmu, obdarzony charyzmą Biedroń, porównywany jest do prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który zburzył porządek polityczny Francji w 2017 r. Sam Biedroń w wywiadzie dla "The Washington Post" powiedział, że czerpał inspirację z Macrona i lewicowego senatora Berniego Sandersa, ale jak podkreślił, Polska nie jest Francją, a oddzielnym bytem. 

 

Rozdział państwa i Kościoła

 

Zdaniem portalu, poglądy Biedronia, w porównaniu z programami PiS i PO, są "niepoprawnie lewicowe". Autor publikacji przypomina w tym kontekście, że lider Wiosny opowiada się za całkowitym rozdziałem państwa i Kościoła, zlikwidowaniem przywilejów podatkowych dla duchowieństwa i zastąpieniem lekcji religii w szkołach publicznych nauką języka angielskiego. 

 

"The Washington Post" w artykule "W konserwatywnej katolickiej Polsce gej i ateista zakłada partię" zauważa, że rankingi pokazują, iż wielu Polaków zgadza się i lubi tego polityka. Pozostaje jednak pytanie o to, czy dość Polaków podzieli jego postępową wizję kraju, w którym obowiązują jedne z najbardziej restrykcyjnych przepisów aborcyjnych w Europie, Kościół ma uprzywilejowaną pozycję, a gospodarka w dużej mierze opiera się na węglu. Biedroń deklaruje "koniec ery węgla w Polsce" do 2035 roku.

 

Sporo miejsca media zachodnie poświęcają poglądom Biedronia na rolę Kościoła w państwie.

 

- Odkąd PiS doszło do ​​władzy, wiele nagłówków w międzynarodowych mediach poświęconych polityce polskiej zaczyna się od słów "katolicka Polska". To łatwe, chwytliwe i stereotypowe, ale problem polega na tym, że nie jest tak naprawdę - powiedział b. prezydent Słupska w wywiadzie dla "The Telegraph". - Jeśli tak by było, to w jaki sposób gejowski ateista mógłby zostać burmistrzem, a co dopiero jednym z najpopularniejszych polityków w kraju? Tylko poprzez angażowanie nowego elektoratu, my, demokratyczni polscy politycy, możemy zabezpieczyć przyszłość Polski jako otwartej, bogatej i silnej - zaznaczył.

 

"Rosnące zainteresowanie ograniczaniem ekspansywnej władzy Kościoła mogłoby być również złą wiadomością dla PiS, które w ostatnich latach otwarcie wzmocniło więzy z duchowieństwem" - zauważa Rick Noack z "Washington Post". Jednocześnie autor pokazuje statystyki, z których wynika, że choć najwięcej Polaków spośród obywateli UE określa się mianem katolików, to mimo wszystko 70 proc. chce rozdziału państwa od Kościoła, a to o dwa procent więcej niż np. we Francji, która uważana jest za liberalną.

 

"Polityczne perspektywy dobre"

  

Politico zaznacza, że polityczne perspektywy Roberta Biedronia wyglądają z całą pewnością dobrze. "Jego ruch, oficjalnie jeszcze nie partia polityczna, dostał już 9-procentowe poparcie w niedawnych sondażach, w porównaniu z 37 proc. dla rządzącego prawicowego PiS i 25 proc. dla głównej partii opozycyjnej PO" - zauważa. 

 

Autorzy publikacji oceniają, że sugerowana przez Biedronia polityka, w kraju, w którym lewica kojarzona jest z komunizmem, może po raz pierwszy od 1989 r. zostać wysłuchana. Ich zdaniem wypełnia on lukę na scenie politycznej, zwłaszcza wśród młodych i wykształconych mieszkańców miast. "Ruch Biedronia pobudził wyobraźnię polskich millenialsów, wśród których wielu nie czuje się reprezentowanymi przez polityczny establishment" - przekonują.

 

Jednocześnie jednak zwracają uwagę, że niepowodzenia postępowej lewicy w Czechach i na Słowacji są złym znakiem dla Biedronia, podobnie jak to, że zostało mu mało czasu do wyborów parlamentarnych w listopadzie.

 

"Wiele będzie zależało od tego, czy będzie potrafił uniknąć sfragmentaryzowania polskiej opozycji przed wyborami" - piszą autorzy, przekonując, że ani Biedroń, ani PO nie mogą pozwolić, by narcyzm czy niewielkie różnice programowe przesłoniły im najważniejsze problemy, wśród których wskazują: "pełzający autorytaryzm PiS, osłabianie praworządności i rosnącą geopolityczną izolację kraju".

 

Odrodzenie czy rozdrobnienie

 

"Na własną rękę, jeden z najbardziej charyzmatycznych i popularnych wśród nowej generacji polityk obiecuje prawdziwe zerwanie ze starą polityką, która zdradziła słabsze grupy społeczne. O tym jednak, czy będzie to prawdziwe odrodzenie, czy tylko kolejna nowa partia, która doprowadzi do jeszcze większego rozdrobnionej opozycji nie rozstrzyga" - pisze włoski dziennik "Corierre della Sera". 

 

Politico ocenia z kolei, że być może najbardziej kontrowersyjnym stanowiskiem byłego prezydenta Słupska jest odmowa dołączenia do Platformy Obywatelskiej i niewzbranianie się również przed krytykowaniem opozycji przy jednoczesnym krytykowaniu rządu za "terroryzowanie demokracji" w Polsce.

 

WIDEO: Biedroń: koszty konwencji partii Wiosna zostały pokryte z kwot wpłacanych przez jej zwolenników 

 

ked/ The Washington Press, The Guardian,The Telegraph, Corriere della Sera

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze