Miał propozycje, by wejść do polityki. Chciały go SLD i PiS. Jakimowicz w "Skandalistach"

Kultura

- Miałem propozycje, by wejść do polityki i to ze strony wielu partii - zdradza gwiazda "Młodych wilków" Jarosław Jakimowicz. W programie "Skandaliści" przyznał Agnieszce Gozdyrze, że kusiły go zarówno SLD, jak i PiS. Ofertę otrzymał też od Zbigniewa Stonogi. - Powiedziałem 100 tys. Wiedziałem, że nie zapłacą - wyjaśnił.

Po roli w kultowym filmie "Młode wilki" znają go wszyscy, ale zdarza się, że czasem bywa mylony z innymi słynnymi postaciami. Jarosław Jakimowicz był gościem programu Skandaliści. Zdradził wiele tajemnic ze swojego bogatego życia, nie zabrakło także zabawnych wspomnień.


Aktor przyznał, że wraz z przyjaciółmi z planu zamierza stworzyć kontynuację filmu. Opowiedział również wiele zabawnych sytuacji, na przykład o tym, jak go pomylono z Jackiem Wszołą.


- Miałem propozycje, by wejść do polityki i to ze strony wielu partii - zdradził Jakimowicz. Pierwsza propozycja wpłynęła z z SLD (dawno temu), było też PiS (niedawno).

 

"Stonoga prosił o poparcie. Powiedziałem 100 tys."


Inna z ofert, by zaangażować się w politykę, pochodziła od Zbigniewa Stonogi. Sprecyzował, że chodziło o to, by pojawił się na jednym wiecu. - Stonoga prosił o poparcie. Powiedziałem 100 tys. - wyjawił Jakimowicz.


Agnieszka Gozdyra zapytała, czy to miała być prowokacja, na co aktor odparł: - Wiedziałem, że nie zapłacą. Później zaczęli się zastanawiać, miałem poważny dylemat.

 

Dotychczasowe odcinki programu "Skandaliści" dostępne są w zakładce Programy.

grz/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze