Nagrywają przebieg interwencji. Policjanci z Elbląga z kamerami na mundurach

Polska

Elbląscy funkcjonariusze pełnią służbę wyposażeni w kamery przyczepione do mundurów. Podczas interwencji mogą nagrywać przebieg zdarzenia - zarówno obraz, jak i dźwięk. Nie ma możliwości jakiejkolwiek ingerencji w zarejestrowane nagranie. Urządzenie może pracować bez przerwy przez 10 godzin. Elbląg jest kolejnym miastem, w którym policjanci korzystają z kamer umieszczonych na mundurze.

W pierwsze urządzenia rejestrujące zostali wyposażeni policjanci z wydziału patrolowo-interwencyjnego oraz funkcjonariusze drogówki w Elblągu (woj. warmińsko-mazurskie). Nagrania z kamer mają umożliwiać jednoznaczne wyjaśnienie spornych sytuacji, z jakimi mogą się spotkać policjanci podczas interwencji.

 

Kamera przymocowana jest do munduru za pomocą silnych magnesów, co praktycznie uniemożliwia jej utratę przez funkcjonariuszy w trakcie interwencji. 

 

Szyfrowane nagrania, brak możliwości edycji i kasowania

 

Urządzenie przekazuje szyfrowany obraz oraz dźwięk i może pracować w trybie ciągłym do 10 godzin. Kamera, od chwili rejestracji zdarzenia, identyfikuje policjanta oraz ustala czas i datę interwencji. Policjant nie ma możliwości ingerencji w zarejestrowane nagranie. 

 

Po zakończeniu służby funkcjonariusz musi wstawić kamerę do stacji dokującej, która zarchiwizuje zarejestrowane dane.

 

Patrolowcy, którzy korzystali już z kamer na mundurach, twierdzą, że urządzenie pozwala na uściślenie wielu szczegółów interwencji. Często studzi uliczną agresję i zwiększa bezpieczeństwo policjanta.

 

Przetarg na zakup pierwszej partii kamer na mundury dla policjantów Komenda Główna Policji ogłosiła już w 2017 roku. Urządzenia systematycznie trafiają do komend w poszczególnych miastach.

 

Są już w nie wyposażeni m.in. funkcjonariusze z Warszawy, Kielc, Łodzi i aglomeracji śląskiej.

 

Pierwsi byli Amerykanie

 

Po raz pierwszy kamery na mundurach policji zastosowano w 2015 roku w Los Angeles (USA). Używają ich też m.in. policjanci w Wielkiej Brytanii.

 

Od kilku lat polska policja ma także tzw. tasery z kamerami, które obezwładniają za pomocą szoku elektrycznego. Tasery rejestrują obraz i dźwięk od momentu odbezpieczenia urządzenia.

 

To dzięki temu rozwiązaniu opinia publiczna dowiedziała się i zobaczyła, jak doszło do śmierci Igora Stachowiaka w jednym z komisariatów we Wrocławiu.

paw/hlk/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze