Wiece przeciwko nienawiści po ataku na prezydenta Gdańska. "Bądźmy wszyscy, bez względu na poglądy"

Polska
Wiece przeciwko nienawiści po ataku na prezydenta Gdańska. "Bądźmy wszyscy, bez względu na poglądy"
Polsat News

W związku z atakiem na prezydenta Gdańska, w poniedziałek w wielu polskich miastach odbędą się wiece przeciwko nienawiści i przemocy, których uczestnicy chcą wyrazić solidarność z Pawłem Adamowiczem i niezgodę na przemoc. "Bądźmy wszyscy, bez względu na poglądy. W tej sprawie bądźmy razem" - apelują organizatorzy zgromadzenia w Gdańsku. Podobne wiece mają się odbyć m.in. w Katowicach, Krakowie.

W związku z atakiem na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza w wielu polskich miastach odbędą się wiece przeciwko przemocy i nienawiści. "Spotkajmy się, żeby w milczeniu wyrazić swój sprzeciw wobec nienawiści i przemocy, żeby okazać swoją solidarność z Prezydentem Pawłem Adamowiczem" - napisali organizatorzy wiecu, który ma się rozpocząć w poniedziałek o godz. 18 w Gdańsku na Długim Targu.

 

Tysiące zainteresowanych protestem

 

Zainteresowanych wydarzeniem było w poniedziałek rano ponad 10 tys. użytkowników.

 

 

Podobne zgromadzenie odbędzie się także m.in. w Olsztynie. Mieszkańcy zbiorą się tam o godz. 18 pod Ratuszem na placu Jana Pawła II. W Krakowie wiec przeciw fali nienawiści i przemocy odbędzie się o godz. 20 na rynku Głównym.

 

Poznański wiec rozpocznie się o godz. 18 na placu Wolności. Mieszkańcy Torunia będą się natomiast gromadzić o 18 przy pomniku Mikołaja Kopernika.

 

Wiec zaplanowano również w Płocku. Odbędzie się on o godz. 19 na Placu Narutowicza. W Szczecinie manifestacja pod hasłem "Szczecin przeciw nienawiści" odbędzie się o 18 na placu Solidarności.

 

"Dzisiaj musimy być razem"

 

Zgromadzenie w Warszawie rozpocząć ma się o godz. 18 na Placu Defilad w miejscu głównego koncertu finałowego WOŚP. "Koniecznie weźcie ze sobą latarkę. Niech każdy z nas skieruje w górę swoje własne Światełko do Nieba" - zaapelowali organizatorzy tego wydarzenia.

 

O udział w zgromadzeniu zaapelował prezydent stolicy Rafał Trzaskowski. "O godzinie 18.00 spotkajmy się pod Pałacem Kultury, aby w milczeniu wspierać Pawła Adamowicza. Będę ja, będzie Grzegorz Schetyna, będzie wielu naszych przyjaciół. To, co możemy zrobić, to okazanie solidarności i wsparcia. Niech będzie nas jak najwięcej" - napisał.

 

 

Na jego wpis odpowiedział warszawski radny PiS Sebastian Kaleta, który poinformował, że wiceminister sprawiedliwości i szef komisji weryfikacyjnej Patryk Jaki odwołał wtorkowe posiedzenie komisji. "Dzisiaj musimy być razem i wspierać Pawła Adamowicza i jego rodzinę. Radni PiS także będą dzisiaj pod Pałacem Kultury" - napisał radny.

 

 

"W związku z zapowiedzią marszów potępiających atak na Pana Pawła Adamowicza minister Brudziński pozostaje w stałym kontakcie z komendantem głównym Policji. Organizatorów zgromadzeń prosimy o nawiązanie kontaktu z miejscowymi jednostkami policji, celem zapewnienia bezpieczeństwa" - podała na Twitterze Komenda Główna Policji.

 

 

"Dlatego właśnie zginął"

 

Podczas gdańskiego finału WOŚP o godz. 20, gdy odliczano czas do rozpoczęcia "Światełka do nieba", na scenę, na której był m.in. Adamowicz, wtargnął mężczyzna.

 

Na nagraniu tego zdarzenia widać, jak napastnik przebiegł przez scenę, zbliżył się do prezydenta Gdańska i uderzył go trzymanym w ręku przedmiotem. Później, chodząc po scenie, podniósł w górę ręce w geście zwycięstwa, ponownie podszedł do Adamowicza i zabrał mikrofon.


- Halo, halo. Nazywam się Stefan W., siedziałem niewinnie w więzieniu, Platforma Obywatelska mnie torturowała, dlatego właśnie zginął Adamowicz - krzyczał ze sceny, zanim obezwładnili go ochroniarze - wynika z filmów, na których zarejestrowano zdarzenie.


Na scenie reanimowano Adamowicza, potem przewieziono go do szpitala. Tam lekarze podjęli operację prezydenta Gdańska, która trwała pięć godzin.

 

Stan prezydenta jest ciężki


- Proszę państwa, pacjent żyje, chociaż jego stan jest bardzo, bardzo ciężki - poinformował w nocy z niedzieli na poniedziałek lekarz, który operował Adamowicza, doktor Tomasz Stefaniak.


Policja i prokuratura zaraz po zdarzeniu podjęły czynności w sprawie ataku na prezydenta miasta. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Gdańsku. Prokuratorzy uczestniczą we wszystkich czynnościach związanych ze zdarzeniem - na miejscu, w komendzie, gdzie składają zeznania świadkowie i w szpitalu, gdzie był operowany Adamowicz.


Według śledczych, napastnikiem jest 27-letni mieszkaniec Gdańska, karany za napady na banki. Policja zawiozła go na badanie krwi, noc ma spędzić w izbie zatrzymań.

zdr/hlk/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze