"Fiasko rozmów z minister edukacji". Jest decyzja o wszczęciu sporu zbiorowego

Polska

Zarząd Krajowy Wolnego Związku Zawodowego "Solidarność - Oświata", należącego do Forum Związków Zawodowych, w piątek jednogłośnie podjął decyzję o wszczęciu procedur sporu zbiorowego. Jak powiedział przewodniczący związku Sławomir Wittkowicz, decyzja zarządu to efekt fiaska rozmów z MEN.

- Dzisiaj Zarząd Krajowy Wolnego Związku Zawodowego "Solidarność - Oświata" podjął jednogłośnie uchwałę o wszczęciu procedur sporu zbiorowego z pracodawcami w związku z fiaskiem wczorajszych rozmów z minister edukacji narodowej w zakresie zwiększenia wynagrodzeń pracowników pedagogicznych - powiedział Wittkowicz.

 

Jak wyjaśnił, jedyny postulat sporu zbiorowego to zwiększenie wynagrodzeń zasadniczych zarówno nauczycieli, jak i pracowników obsługowych szkół o 1000 zł od stycznia 2019 r. - Wszystkie nasze struktury międzyzakładowe mają obowiązek wszczęcia procedur sporu zbiorowego - podkreślił. 

 

Najgorszy scenariusz - strajk generalny

 

- Do 22 lutego chcemy zakończyć podstawowe procedury wymagane ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, jednocześnie wystosujemy apel do rządu RP o poważne potraktowanie sprawy i wszczęcie rokowań w celu uniknięcia najgorszego scenariusza, jakim byłby strajk generalny w oświacie - dodał.

 

- Minister odpowiada za rozporządzenie o stawkach minimalnych. Plan finansowy ustala dyrektor, on jest pracodawcą, z nim należy rozmawiać. Ja nie jestem pracodawcą, nie jestem partnerem do sporu zbiorowego - powiedziała w piątek rano w "Graffiti" minister edukacji Anna Zalewska. 

 

Zalewska powiedziała w Polsat News, że jest przekonana, że do strajku nauczycieli nie dojdzie. - Przygotowaliśmy bardzo duże podwyżki, 6,5 mld zł, wypłaconych 1,8 mld. Od 2012 roku nie było podwyżek, stąd rozgoryczenie nauczycieli absolutnie zrozumiałe - powiedziała w rozmowie z Wojciechem Dąbrowskim. - Moi poprzednicy nie zadbali o nauczycieli - stwierdziła.

 

"Minister nie przedstawiła żadnej nowej propozycji w sprawie podwyżek"

 

W czwartek minister edukacji narodowej Anna Zalewska spotkała się w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" z przedstawicielami Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność", a następnie z przedstawicielami ZNP, OPZZ i Forum Związków Zawodowych.

 

Po spotkaniu minister poinformowała, że przedstawiła związkowcom kilka propozycji liczonych w setkach milionów złotych. Mówiła, że chodzi m.in., że każde zajęcia dodatkowe będą płatne, a także to, aby o dodatek za wyróżniającą pracę mogli ubiegać się wszyscy nauczyciele, bez względu na stopień awansu zawodowego oraz dodatek dla rozpoczynających pracę w zawodzie nauczycieli "Stażyści na Start". Według ZNP, FZZ i Solidarności minister nie przedstawiła żadnej nowej propozycji w sprawie podwyżek.

 

- Ministerstwo Edukacji Naukowej poza próbą przekonania nas, że odpowiedzialnymi za poziom naszego wynagrodzenia są tylko i wyłącznie samorządy, nie przedstawiło żadnej propozycji - powiedział prezes ZNP Sławomir Broniarz po czwartkowych rozmowach z szefową MEN Anną Zalewską. Zapowiedział, że ZNP rozpoczyna procedurę wejścia w spór zbiorowy, a jeśli nic się nie zmieni - będzie strajk.

 

W 2019 r. wynagrodzenie wzrośnie od 121 do 166 zł brutto

 

Pod koniec grudnia ubiegłego roku MEN skierowało do konsultacji społecznych projekt rozporządzenia w sprawie minimalnych stawek wynagrodzenia nauczycieli, które ma obowiązywać w 2019 r. Zgodnie z nim, wynagrodzenie zasadnicze nauczycieli wzrośnie w tym roku od 121 do 166 zł brutto.

msl/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze