Epifaniusz wybrany na zwierzchnika autokefalicznego Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego

Świat
Epifaniusz wybrany na zwierzchnika autokefalicznego Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego
EPA/MIKHAIL PALINCHAK / POOL

Potrafiliśmy dziś połączyć trzy gałęzie ukraińskiego prawosławia w jedną ukraińską Cerkiew - oświadczył wybrany podczas Soboru zjednoczeniowego ukraińskiego prawosławia zwierzchnik tworzonej ukraińskiej Cerkwi autokefalicznej Epifaniusz. - Ukraina nigdy nie była, nie jest i nie nigdy nie będzie terytorium rosyjskiej Cerkwi prawosławnej - oświadczył prezydent Ukrainy Petro Poroszenko.

- Jest to naprawdę historyczne wydarzenie. Umieliśmy połączyć trzy gałęzie ukraińskiego prawosławia w jedną, wspólną, ukraińską Cerkiew - powiedział do zgromadzonych przed katedrą Mądrości Bożej w Kijowie, w której przeprowadzono zjednoczeniowy zjazd duchownych i wiernych.

 

- Jestem przekonany, że zjednoczona Cerkiew, uznana przez wiarę i prawdę, będzie służyła ukraińskiemu narodowi. Chciałbym też zaapelować do wszystkich naszych współbraci o przyłączenie się do naszej Cerkwi. Drzwi tej Cerkwi są otwarte dla wszystkich - oświadczył.

 

- Czeka nas jeszcze dużo pracy. Powinniśmy zakończyć sprawę jednoczenia ukraińskiego prawosławia oraz modlić się o zakończenie wojny i sprawiedliwy pokój - powiedział Epifaniusz.

 

Ukraina nigdy nie była, nie jest i nie nigdy nie będzie terytorium rosyjskiej Cerkwi prawosławnej - oświadczył w sobotę prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, zwracając się do uczestników Soboru zjednoczeniowego ukraińskiego prawosławia.

 

- Ukraina nie była, nie jest i nie będzie terytorium kanonicznym rosyjskiej Cerkwi. Autokefalia ukraińskiego Kościoła prawosławnego to kwestia naszego bezpieczeństwa narodowego. Zdobywamy wreszcie duchową niezależność, którą można porównywać z uzyskaniem niezawisłości politycznej. Odcinamy więzy, które łączyły nas z imperium - mówił.

 

Poroszenko zwrócił się do obecnych na Soborze duchownych i wiernych o jedność podczas obrad. - Dziś od was i tylko od was zależy przyszłość Ukrainy, nasza wolność i nasza niezawisłość państwowa i duchowa- podkreślił prezydent.

 

Zgromadzenie, które odbywa się w katedrze Mądrości Bożej w Kijowie, jest zamknięte dla mediów. Komunikat o początku obrad ukazał się na stronie internetowej Cerkwi Patriarchatu Kijowskiego ok. godziny 13 czasu lokalnego (godz. 12 w Polsce).

 

"W Kijowie 15 grudnia rankiem rozpoczął się Sobór Zjednoczeniowy ukraińskiego prawosławia, w którym uczestniczą hierarchowie, księża i wierni" - ogłoszono.

 

Zgodnie z komunikatem w Soborze uczestniczą przedstawiciele nieuznawanych za kanoniczne Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Kijowskiego oraz Ukraińskiej Autokefalicznej Cerkwi Prawosławnej, a także uznawanej przez inne Kościoły prawosławne świata Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Moskiewskiego.

 

"Dwie pierwsze Cerkwie zdecydowały o swoim udziale w Soborze na szczeblu Soborów Biskupich; ostatnia (Patriarchatu Moskiewskiego) reprezentowana jest przez oddzielnych przedstawicieli episkopatu, księży i wiernych" - czytamy.

 

W komunikacie poinformowano, że przed Soborem jego uczestnicy wzięli udział w mszy świętej. Wcześniej do katedry Mądrości Bożej przybył prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. Na placu przed świątynią zgromadziły się tysiące ludzi. Kijów patrolują wzmożone siły policji i Gwardii Narodowej MSW.

 

Według wcześniejszych informacji medialnych na Sobór zjednoczeniowy miało przybyć 192 delegatów. Cerkiew Patriarchatu Moskiewskiego ma reprezentować jedynie dwóch biskupów. Hierarchia tego Kościoła uznała, że nie będzie uczestniczyła w obradach.

 

Nie wiadomo, jak długo mogą potrwać obrady. Sobór ma wyłonić zwierzchnika nowej Cerkwi przed ogłoszeniem przez Patriarchat Konstantynopolitański tomosu (aktu) o autokefalii Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej. Zwierzchnik będzie nosił tytuł Metropolity Kijowskiego. Patriarcha Konstantynopola Bartłomiej I wręczy mu tomos 6 stycznia, w dniu prawosławnej wigilii Bożego Narodzenia według kalendarza juliańskiego.

jm/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze