Lider protestu rolników: minister nie wiedział, że do Polski przyjeżdżają świnie z czerwonej strefy

Polska

- W trakcie spotkania z ministrem Ardanowskim przekazaliśmy informację, że do Polski przyjeżdża mięso z czerwonej strefy ASF na Litwie. Minister o tym nie wiedział - stwierdził w programie "Polityka na Ostro" lider protestu rolników Michał Kołodziejczak. Dodał, że informację w rozmowie telefonicznej z szefem resortu potwierdził zastępca Głównego Lekarza Weterynarii.

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski rozmawiał w środę z rolnikami protestującymi na drodze A2. Rozmowa dotyczyła głównie problemu afrykańskiego pomoru świń (ASF). Rolnicy domagali się odszkodowań za wybite świnie. Protest został zorganizowany przez rolników z Unii Warzywno-Ziemniaczanej na autostradzie A2 na odcinku Łódź - Warszawa na wysokości Brwinowa. Droga była przez kilka godzin zablokowana.

 

"Minister szedł w zaparte"

 

W środę wieczorem gościem Agnieszki Gozdyry był Michał Kołodziejczak z Unii Warzywno-Ziemniaczanej, lider protestu rolników. Przyznał, że w jego ocenie minister jest osobą "znerwicowaną i traci kontrolę nad emocjami". - Bardzo emocjonalnie podchodzi do licznych kwestii, ale widocznie ma dużo do ukrycia. Pokazały to dzisiejsze rozmowy.

 

Według informacji Kołodziejczaka, co najmniej do trzech zakładów w Polsce przywożone są świnie z czerwonej strefy "w ilości ok. 30 tys. sztuk". Protestujący podczas spotkania na autostradzie A2 poinformowali o tym ministra Ardanowskiego.

 

- Minister szedł w zaparte. Zadzwonił do głównego weterynarza kraju (Głównego Lekarza Weterynarii), który powiedział, że mięso nie jest przywożone ze strefy czerwonej, ale żółtej. Następnie zadzwonił do jego zastępcy, który powiedział, że mięso jest przywożone z czerwonej strefy - zapewnił Kołodziejczak. W odpowiedzi minister miał użyć słów, które "nie nadają się do cytowania przed godz. 22".

 

"Zdobyli duże zaufanie osób, które przewożą świnie"

 

Na pytanie skąd protestujący mają takie informacje, Kołodziejczak odpowiedział, że "zdobyli duże zaufanie ludzi w Polsce i Europie", w tym osób, które "przewożą świnie".

 

- Minister walczy z problemem braku możliwości sprzedawania w Polsce, a nie zna podstawowych problemów - dodał Kołodziejczyk. W rozmowie z protestującymi na autostradzie A2, Ardanowski zapewniał, że osoba odpowiedzialna za wwóz świń z czerwonej strefy do Polski "straci pracę".

bas/grz/ polsatnews.pl, Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze