Koniec akcji protestacyjnej w policji. Jest porozumienie związkowców z MSWiA

Polska

- Związki zakończyły akcję protestacyjną w policji - poinformował przewodniczący Zarządu Głównego NSZZ Policjantów Rafał Jankowski. Dodał, że podpisane w czwartek porozumienie jest "najlepszym porozumieniem, jakie udało się wynegocjować, to milowy krok". Szef MSWiA Joachim Brudziński zaapelował do policjantów o jak najszybszy powrót do służby.

- Nie miałem zbyt dużej nadziei, że o godzinie 22 będę trzymał w ręku porozumienie. Porozumienie, które dzisiaj podpisaliśmy jest najlepszym porozumieniem, jakie udało się wynegocjować - powiedział na konferencji prasowej szef NSZZ Policjantów Rafał Jankowski.

 

- Nie jest ono doskonałe, chciałbym by było lepsze, nie mniej jednak uważam, że jest to krok milowy w stosunkach społecznych z panem ministrem MSWiA. Wydaje mnie się, że dzisiaj zaczęliśmy prawdziwy, rzeczywisty dialog - podkreślił. Ja mam nadzieję, że z tym porozumieniem zapoznają się funkcjonariusze podległych panu ministrowi służb i będą z tego usatysfakcjonowani - dodał.

 

- Informuję wszystkich, że w imieniu związkowców dzisiaj kończymy akcję protestacyjną. To porozumienie jest na tyle satysfakcjonujące, że dzisiaj właśnie przerwaliśmy akcję protestacyjną i wracamy do służby. Będziemy robić to, co umiemy najlepiej, czyli dbać o bezpieczeństwo wszystkich Polaków - powiedział Jankowski.

 

Podwyżka w 2019 i 2020 roku

 

Podziękował szefowi MSWiA Joachimowi Brudzińskiemu za to, że doszło do porozumienia. - Naprawdę nie oczekiwałem dzisiaj, moje myśli nawet nie szły w kierunku tego, co tutaj dzisiaj dla dobra tysięcy polskich funkcjonariuszy zrobiliśmy - podkreślił Jankowski.

 

Po konferencji Jankowski poinformował, że "udało się uzyskać porozumienie, o jakim się pewnie nikomu nie śniło, że się uda".

 

Wśród warunków porozumienia zawartego z szefem MSWiA wymienił "650 złotych podwyżki od stycznia 2019 roku i kolejne 500 złotych od stycznia 2020 roku; wysoki dodatek dla ludzi, którzy będą chcieli zostać w służbie, dla tych z największym doświadczeniem oraz po 25 latach służby; nadgodziny płatne w 100 proc.".

 

Podał również, że porozumienie przewiduje pozostawienie tylko jednego wymogu do przejścia na emeryturę, czyli co najmniej 25 lat służby. - Policjant będzie mógł odejść ze służby po 25 latach - podkreślił Jankowski.

 

Dodał, że art. 15a ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy, czyli "to, o co bardzo zabiegała część środowiska, to postulat, nad którym będziemy pracowali". - Mamy zapewnienie ministra, że prace nad nim skończymy w przyszłym roku - podkreślił.

 

 

 

Minister Brudziński powiedział, że "najbardziej sprawny minister spraw wewnętrznych i najbardziej gotowy do dialogu i do rozmów, nie zrobiłby nic, nie uczyniłby nic, gdyby nie miał po swojej stronie życzliwości, gotowości i otwartości do realizacji słusznych postulatów funkcjonariuszek i funkcjonariuszy służb mundurowych, gdyby tej życzliwości i gotowości do rzeczywistego zmieniania oblicza służb mundurowych nie było po stronie pana premiera".

 

Jak dodał, nie byłoby tego porozumienia, "nie byłoby tych możliwości, które otwierają zupełnie nowy rozdział w polskiej policji, straży pożarnej, straży granicznej, gdyby nie życzliwość i ciągła gotowość do współpracy ze strony premiera Mateusza Morawieckiego i pani minister finansów Teresy Czerwińskiej".

 

Według Joachima Brudzińskiego, nie doszłoby do podpisania porozumienia ze związkowcami, gdyby nie pieniądze w budżecie.

 

 

Minister podziękował także funkcjonariuszom za gotowość, którą wyrazili podczas wielogodzinnego dialogu, że podpisanie porozumienia to nie tylko powrót do pracy i zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom, ale również "apel do wszystkich tych, którzy w ramach tego protestu z różnych powodów rozważali różne kroki, aby do pracy w jak najszybszym okresie przystąpili".

 

 

Długotrwałe rozmowy

 

Rozmowy rozpoczęły się w MSWiA o godzinie 11.00 w czwartek. Po godz. 14.30 Jankowski wyszedł do dziennikarzy zgromadzonych przed budynkiem MSWiA.

 

- Rozmowy trwają, szukamy wspólnego języka. Powiem nawet więcej. Być może znaleźliśmy już ten wspólny język. Nic więcej w tej chwili nie mogę powiedzieć - informował Jankowski. Dodał, że związkowcy wrócą na rozmowy jeszcze w czwartek. - Życzyłbym sobie, i pewnie wszyscy by sobie życzyli, żeby te rozmowy zakończyły się jak najszybciej. Zależy na tym wszystkim, społeczeństwu i policjantom (…). Widzę dobrą wolę, rozmowy trwają - mówił.

 

 

Przed spotkaniem w MSWiA przewodniczący Zarządu Głównego NSZZ Policjantów Rafał Jankowski powiedział, że związkowcy chcą rozmawiać z resortem do skutku, "bo sytuacja w kraju jest bardzo poważna (…). - Powoli w kraju może zrobić się niebezpiecznie. Nie ma kto zabezpieczyć obchodów 11 listopada, a wielu ludzi może mieć kłopot z uzyskaniem pomocy - powiedział Jankowski.

 

"Gdyby nie lekceważyli środowiska policyjnego, do protestów by nie doszło"

 

- Idziemy tam w imieniu tysięcy polskich policjantów, którzy czekają na rozwiązania, które powinny zapaść już kilka miesięcy temu. (…) Ja mam nadzieję, że w MSWiA nastąpi chwila refleksji i minister się z nami porozumie (…). Bo on ponosi polityczną odpowiedzialność za bezpieczeństwo wszystkich Polaków - twierdził szef policyjnych związkowców. Jankowski dodał, że podpisanie porozumienia to "jedyna droga do zakończenia impasu".

 

Powiedział, że jeśli nie dojdzie do porozumienia, to "zacznie się szukanie winnych tej sytuacji". Jankowski powiedział, że jeżeli on miałyby wskazać winnego "zapaści w policji i żonglowania bezpieczeństwem Polaków", to wskazałby na MSWiA.

 

- Gdyby nie lekceważyli środowiska policyjnego, do tych protestów by nie doszło - powiedział. Obecnie - jak przekazała Komenda Główna Policji - w całym kraju na zwolnieniach lekarskich może przebywać jedna trzecia funkcjonariuszy, czyli ponad 30 tysięcy osób. Jednak przewodniczący Zarządu Głównego NSZZ Policjantów zapewnia, że nie jest to elementem ogólnej akcji protestacyjnej i związek nie wzywał do takiej formy protestu.

 

We wtorek komendant główny policji zadecydował, że funkcjonariusze, którzy będą pełnili służbę 11 listopada w Warszawie, powinni być za to docenieni i dostaną nagrody po tysiąc złotych. Od lipca trwa protest policjantów, do których dołączyli funkcjonariusze Straży Granicznej, Służby Więziennej, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Celno-Skarbowej. Początkowo związkowcy domagali się podwyżek o 650 zł, powrotu do poprzedniego systemu emerytalnego i odmrożenia waloryzacji pensji. Później NSZZ Policjantów informował o gotowości do ustępstw, m.in. w sprawie powrotu do poprzedniego systemu emerytalnego.

dk/paw/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze