Prof. Chybicka: projekt likwidujący obowiązek szczepień próbuje cofnąć nas do Średniowiecza

Polska

- Jestem zrozpaczona tym, że rodzice za choroby dzieci obwiniają szczepienia - powiedziała w programie "Wydarzenia i Opinie" prof. Alicja Chybicka (PO) z Akademii Medycznej we Wrocławiu. Jak dodała, autyzm czy porażenie czterokończynowe nie mają związku ze szczepieniami. - Za obywatelskim projektem stoją rodzice, pełni obaw i lęków - stwierdziła z kolei Justyna Socha ze stowarzyszenia "STOP NOP".

W czwartek posłowie zadecydowali, że obywatelskim projektem autorstwa Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach "STOP NOP", który przewiduje likwidację obowiązku szczepień ochronnych, proponując wprowadzenie zasady dobrowolności, zajmą się sejmowe komisje - zdrowia oraz polityki społecznej i rodziny.


Justyna Socha pytana w programie "Wydarzenia i Opinie" o to kto stoi za projektem wyjaśniła, że są to "rodzice, pełni obaw, lęków".

 

- Większość z nich doświadczyła niepożądanych odczynów poszczepiennych swoich dzieci, o których przeczytali w ulotkach, rozporządzeniu ministra zdrowia. Oni zostali z tym sami - dodała.


Zwróciła uwagę, że w Polsce "nie ma funduszu odszkodowań". - Natomiast Europejski Trybunał Człowieka wskazuje jednoznacznie, że łamie to prawa człowieka - podkreśliła Socha.

 


Przyznała, że swoje dzieci szczepiła "do czasu wystąpienia niepożądanych odczynów poszczepiennych". - Dostałam grzywny, które miały mnie przymusić do kolejnych szczepień i właśnie te grzywny spowodowały powstanie naszego stowarzyszenia, bunt rodziców i chęć zmian systemowych - wyjaśniła przedstawicielka "STOP NOP".


Prof. Alicja Chybicka przyznała, że jest "zrozpaczona, że rodzice mogą zrzucać winę za zachorowanie ich dziecka na choroby neurologiczne takie jak autyzm, porażenie czterokończynowe, czy inne schorzenia z tej grupy, na szczepienia". - To nie ma kompletnie żadnego związku - podkreśliła. 


Pytana przez Bogdana Rymanowskiego, czy ma pretensje do swoich kolegów lekarzy o to, że nie edukują rodziców w wystarczającym stopniu na temat niepożądanych efektów szczepień powiedziała, że ma pretensje do polityków - "że wcisnęli guzik", a także do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, że "do procedowania tej ustawy dopuścił".


Zaznaczyła, że projekt zagraża dzieciom. - Ta ustawa próbuje cofnąć nas do Średniowiecza - oceniła prof. Chybicka. - Szczepienia są po to, by dzieci nie umierały.


- Boli mnie w retoryce ta hipokryzja. Przemilcza się, że najbardziej podatną grupą na choroby są dorośli. Szczepi się 1 proc. dorosłych Polaków. Dlaczego mówi się, że garstka nieszczepionych dzieci ma stanowić zagrożenie, skoro największa grupa to dorośli, a oni nie zgodzą się na narzucenie obowiązku szczepień - mówiła Socha. 

 

Odnosząc się do tej kwestii prof. Chybicka zaznaczyła, że "są to osoby, które były szczepione". - Szczepienia obowiązkowe w Polsce są od dawna w Polsce - przypomniała. 


Dotychczasowe odcinki programu "Wydarzenia i Opinie" można obejrzeć tutaj.

 

paw/msl/ml/   Polsat News, polsatnews.pl

paw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze