Bielan: proponowałbym dziennikarzom, aby zajęli się Platformą Obywatelską

Polska

- Politycy nie powinni stosować w kampanii żadnych działań nieetycznych - powiedział w programie "Graffiti" wicemarszałek Senatu Adam Bielan (PiS). Były europoseł, odniósł się do zarzutów niektórych mediów, z których wynika, że podczas kampanii w 2015 r. sztab Andrzeja Dudy miał podpisać umowę ze spółką tworzącą fałszywe konta w internecie. - Proponowałbym dziennikarzom, by zajęli się PO - dodał.

"Gazeta Wyborcza" i Radio Zet ujawniły dokument, z którego wynika, że w 2015 r. sztab wyborczy Andrzeja Dudy podpisał umowę ze spółką tworzącą fałszywe konta w internecie. Umowa obejmowała okres od marca do kwietnia 2015 r.

 

"Platforma przegrała wybory pychą"

 

- Nie można prowadzić kampanii bez zaangażowania internautów. Mamy w tej sprawie wypowiedzi Andrzeja Dudy, jak i ówczesnej szefowej sztabu Beaty Szydło, jak i Pawła Szefernakera - powiedział Bielan w programie Piotra Witwickiego. Prezydent Duda w sobotę zamieścił wpis na Twitterze, w którym zaznaczył, że doniesienia o "botach" to "kompletna bzdura" i "typowy fake news".

 

- Jeżeli dziennikarze "Gazety Wyborczej" i Radia Zet rzeczywiście chcą tropić hejterów w sieci, bo to jest zjawisko, z którym należy walczyć to odsyłam ich do wypowiedzi pani Ewy Kopacz z czerwca 2015 r. - zaznaczał wicemarszałek.

 

Bielan przytoczył słowa jednego z uczestników spotkania klubu parlamentarnego PO w Jahrance, który w rozmowie z "Rzeczpospolitą" twierdził, że Kopacz miała poinformować zgromadzonych o rzekomym zatrudnieniu hejterów. "Zatrudniliśmy 50 hejterów, którzy mają krytykować PiS. Docelowo będzie ich około 100" - miała powiedzieć ówczesna premier.

 

- Platforma Obywatelska przegrała wybory pychą - dodał Bielan.

 

Spotkanie Duda-Trump

 

Prezydent Andrzej Duda i pierwsza dama Agata Kornhauser-Duda złożą 18 września oficjalną wizytę w Białym Domu. Głównymi punktami wizyty mają być rozmowa "w cztery oczy" prezydentów: Polski i USA, spotkanie obu par prezydenckich, wspólna konferencja prasowa Andrzeja Dudy i Donalda Trumpa.

 

Bielan był pytany, czy zaplanowana na wtorek wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w USA i spotkanie z prezydentem Donaldem Trumpem stały się możliwe dopiero po wycofaniu się polskich władz z kontrowersyjnej, styczniowej nowelizacji ustawy o IPN, co nastąpiło pod koniec czerwca, gdy zmieniono wówczas niektóre artykuły nowelizacji, a premierzy Polski Mateusz Morawiecki i Izraela Benjamin Netanjahu wydali wspólne oświadczenie na temat pamięci o Holocauście.

 

Powołując się na poufne notatki MSZ media informowały, że amerykańskie władze dały do zrozumienia, iż nie będą możliwe polsko-amerykańskie spotkania na najwyższym szczeblu, dopóki styczniowa nowelizacja ustawy o IPN nie zostanie zmieniona.

 

Będą rozmawiać m.in. o sprawach wojskowych

 

- Decyzja w sprawie ustawy o IPN była całkowicie od tego niezależna. Termin wizyty pana prezydenta Andrzeja Dudy został wyznaczony na wrzesień już w maju tego roku, więc wiele tygodni wcześniej niż (kolejna) nowelizacja ustawy o IPN - powiedział Bielan.

 

Polityk przyznał, że Amerykanie początkowo zareagowali emocjonalnie na styczniową nowelę, ale potem "bardzo pomagali w tej sprawie w końcowej fazie negocjacji z Izraelem".

 

Bielan poinformował, że rozmowy Andrzeja Dudy z Donaldem Trumpem będą dotyczyć m.in. spraw wojskowych. - Od zeszłego roku, w wyniku szczytu NATO w Warszawie stacjonują u nas wojska amerykańskie, chcemy, aby ta obecność zwiększała się i przyszłości zmieniała charakter z rotacyjnego w stały - powiedział.

 

Wstępne decyzje w połowie przyszłego roku

 

Przyznał zarazem, że podczas wizyty Dudy "nie należy się spodziewać takiego rozstrzygnięcia, bo takich decyzji w USA nie podejmuje sam prezydent". Wstępnych decyzji w sprawie wojsk możemy oczekiwać, według Bielana, mniej więcej w połowie przyszłego roku.

 

Rozmowy Andrzeja Dudy, dodał wicemarszałek, będą dotyczyć też bezpieczeństwa energetycznego. Jak zaznaczył, prezydent Trump oferuje bowiem po bardzo atrakcyjnych cenach gaz LNG, a Amerykanie są też "ostatnią możliwością" zablokowania "bardzo złego dla całej UE gazociągu North Stream2, który Niemcy budują razem z Władimirem Putinem od miesięcy".

 

Według Bielana podczas wizyty Dudy nie zostanie również rozwiązana kwestia wiz Polaków do USA, która leży w kompetencjach Kongresu.

 

- Spodziewamy się, że w tym roku Polska może się zbliżyć do tego odsetka odmów, który pozwoli nam wejść do ruchu bezwizowego, to jest (do poziomu - red.) 3 procent - powiedział wicemarszałek Senatu.

 

polsatnews.pl, Polsat News, PAP

bas/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze