Doradca Trumpa: kolejny szczyt USA-KRLD możliwy pod koniec roku

Świat
Doradca Trumpa: kolejny szczyt USA-KRLD możliwy pod koniec roku
Wikimedia Commons/Shealah Craighead

Doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton oświadczył w poniedziałek, że kolejny szczyt z udziałem Donalda Trumpa i przywódcy KRLD Kim Dzong Una mógłby się odbyć pod koniec roku. Wcześniej podano, że o takie spotkanie poprosił Pjongjang.

Przywódca Korei Płn. zwrócił się do prezydenta Donalda Trumpa z prośbą o rozważenie możliwości zorganizowania drugiego szczytu poświęconego denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego oraz stosunkom dwustronnym - poinformowała w poniedziałek agencja Kyodo.

 

Pierwsze spotkanie Kim Dzong Una z prezydentem USA Donaldem Trumpem odbyło się 12 czerwca w Singapurze. Przywódca KRLD zadeklarował na nim gotowość "całkowitej denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego" i potwierdził ogłoszone wcześniej wstrzymanie testów jądrowych oraz prób balistycznych.

 

Brak rakiet dalekiego zasięgu jako dobry prognostyk

 

Rzeczniczka Białego domu Sarah Sanders powiedziała dziennikarzom, że list, jaki Kim Dzong Un skierował do Donalda Trumpa w sprawie spotkania był "utrzymany w ciepłym tonie" i "bardzo pozytywny" - pisze ze swej strony Reuters.

 

Rzeczniczka Białego Domu podkreśliła też podczas poniedziałkowej konferencji, że Waszyngton z nadzieją obserwuje ostatnie posunięcia władz w Korei Płn., a to, że podczas defilady wojskowej z okazji 70-lecia KRLD "nie było nawet śladu rakiet dalekiego zasięgu", uznano w Waszyngtonie za wyjątkowo dobry prognostyk.

 

Taką zmianę zauważyły wszystkie agencje prasowe. W przeszłości w czasie parad wojskowych w Korei Płn. często pokazywano nowe uzbrojenie, w tym międzykontynentalne rakiety balistyczne (ICBM). W tym roku rakiety takie nie pojawiły się wśród prezentowanej broni - podała AP i francuska agencja AFP. Potwierdziło to przypuszczenia ekspertów, którzy wskazywali na toczące się negocjacje nuklearne z USA i inne trwające wysiłki dyplomatyczne.

 

Na uroczystości rocznicowe przybyli do Pjongjangu goście z zagranicy, m.in. trzeci najważniejszy urzędnik Komunistycznej Partii Chin (KPCh) Li Zhanshu i przewodnicząca rosyjskiej Rady Federacji Walentina Matwijenko. Prezydenci Chin i Rosji, Xi Jinping i Władimir Putin, przekazali Kimowi gratulacje z okazji rocznicy - podała północnokoreańska agencja KCNA.

 

Kim o Trumpie w sposób "uprzejmy i dyplomatyczny"

 

Przewodnicząca rosyjskiej Rady Federacji Walentina Matwijenko po spotkaniu z północnokoreańskim przywódcą Kim Dzong Unem poinformowała dziennikarzy, że Kim czeka na odpowiedź USA w kwestii podjętych do tej pory przez Pjongjang kroków w sprawie denuklearyzacji.

 

Według Matwijenko północnokoreański przywódca zastrzegł, że nie zamierza podejmować żadnych jednostronnych działań w kwestii arsenału atomowego. Przewodnicząca wyższej izby rosyjskiego parlamentu podkreśliła, że Kim Dzong Un wyrażał się o prezydencie USA Donaldzie Trumpie "w sposób uprzejmy i dyplomatyczny".

 

Spotkanie Kima i Matwijenko odbyło się w sobotę.

 

Agencja Kyodo, która cytuje poniedziałkową wypowiedź doradcy prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego Johna Boltona o możliwości spełnienia prośby Pjongjangu ws. drugiego szczytu, podała również, że w ocenie Boltona składanie przez Kim Dzong Una przed ONZ wyjaśnień ws. złamania zakazów, jakie na Koreę Płn. nałożyła Rada Bezpieczeństwa w swych rezolucjach, "nie będzie konieczne".

 

Przekroczone limity importu ropy

 

Pod koniec sierpnia Rada Bezpieczeństwa zmuszona była odłożyć decyzję ws. publikacji raportu na temat wdrażania międzynarodowych sankcji wobec Korei Północnej w związku ze stanowiskiem Rosji, która zablokowała taką możliwość.

 

- Raport zostaje zawieszony, ponieważ nie zgadzamy się co do niektórych jego elementów i sposobu przeprowadzenia tego rodzaju postępowania - oświadczył wówczas rosyjski ambasador przy ONZ Wasilij Nebenzia

 

W ocenie AFP Rosja miała zastrzeżenia do zawartej w raporcie informacji na temat przekroczenia przez koreański reżim tegorocznego limitu importu ropy naftowej.

 

W lipcu Stany Zjednoczone oskarżyły Koreę Północną o złamanie nałożonych na ten kraj sankcji ONZ i przekroczenie limitu importu ropy naftowej.

 

Zgodnie z sankcjami nałożonymi przez RB ONZ w grudniu zeszłego roku Korea Płn. mogła rocznie sprowadzić 500 tysięcy ton baryłek ropy. Według amerykańskich informacji na 89 statkach mogła zostać dostarczona ropa w ilości 1 367 628 baryłek, co niemal trzykrotnie przekraczało dopuszczalny limit na 2018 rok.

 

PAP

dk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze