- Wiemy, że te instytucje, które sprzedawały obligacje, nie zawsze uczciwie postępowały w stosunku do tych, którym te obligacje sprzedawały. Tam bardzo dużo było takiego działania, które nazywa się misselingiem, czyli różnymi, można powiedzieć, oszustwami przy sprzedaży, nie do końca prawdziwymi stwierdzeniami i namowami. Wydaje się, że niektóre działania miały charakter przestępczy, w związku z tym spotkamy się z tymi wszystkimi instytucjami i zapytamy jak oni będą chcieli zrekompensować te straty, które zostały poniesione - powiedziała Wiktorow.

 

Dodała, że potem chciałaby ponownie spotkać się z przedstawicielami obligatariuszy i poinformować ich, jakie są możliwe, w krótkim czasie działania.

 

- Oczywiście w długim czasie każda z instytucji, która uczestniczyła w czwartkowym spotkaniu ma swoje propozycje takich zmian, żeby na przyszłość (...) nie wystąpiły takie sytuacje,(...) przynajmniej, żeby je ograniczyć - stwierdziła Wiktorow.

 

PAP