Rowerzysta pędził pod prąd, na czerwonym świetle wjechał na skrzyżowanie. Omal nie zginął

Polska

Rozpędzony rowerzysta jadąc pod prąd wjechał na środek skrzyżowania. Chwilę później został potrącony przez niebieską skodę. Jej kierowca po zderzeniu w ostatniej chwili wyhamował przed pieszym, który zamierzał przejść przez pasy. Rowerzysta za spowodowanie tego zdarzenia zapłacił najwyższy z możliwych mandatów - w wysokości 500 zł.

Do wypadku doszło w czwartek wieczorem na ul. Zwycięstwa w Gliwicach.

 

Na nagraniu z monitoringu opublikowanym przez gliwicką policję widać samochody i rowerzystów oczekujących na zielone światło po prawej stronie jezdni. W tym czasie na równoległym, lewym pasie, pojawia się jadący pod prąd rowerzysta.

 

Mimo czerwonego światła 33-latek wyjechał z dużą prędkością na skrzyżowanie. Po potrąceniu przez skodę, uderzył w znak drogowy. Jest potłuczony, ale nie doznał obrażeń zagrażających życiu i zdrowiu.

 

polsatnews.pl

mr/ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze