Wtorkowe spotkanie odbyło się w siedzibie NSZZ "Solidarność" w Gdańsku; było zamknięte dla mediów. Trwało ok. pięciu godzin. Uczestniczyły w nim także m.in. minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, minister edukacji narodowej Anna Zalewska oraz rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska.

 

O rezultatach spotkania szef rządu i lider "Solidarności" poinformowali na wieczornym briefingu dla prasy.

 

"Wykonać to, do czego zobowiązał się rząd"

 

Jak mówił premier, spotkanie było okazją do przedyskutowania "wielu aspektów życia społecznego i życia gospodarczego".

 

- Podkreśliłem podczas naszego spotkania, że bardzo zależy mi na tym, żeby wykonać to, do czego rząd Prawa i Sprawiedliwości się zobowiązał, czyli budowa silnego sprawnego, solidarnego, sprawiedliwego i spójnego państwa; państwa, które będzie przyjazne dla ludzi, obywateli, pracowników, w szczególności świata pracowniczego, reprezentowanego oczywiście m.in. przez związku zawodowe - powiedział szef rządu.

 

Dodał, że "najsilniejsze gospodarki świata, to takie, które oparte są o konsensus, o dialog, np. gospodarka niemiecka, japońska, francuska, czy słynące z tego gospodarki skandynawskie".

 

Premier zaznaczył, że głęboko wierzy w to, iż państwo polskie musi być organizatorem solidarności społecznej. - To jest nasze motto do działania w kolejnych latach. W oparciu o to chcemy budować kompromis. Z jednej strony ze związkami zawodowymi, z drugiej z pracodawcami i z wielu innymi, jak to się mówi, interesariuszami w społeczeństwie - zaznaczył.

 

Rozmowy "od Lasów Państwowych do problemów pracowniczych"

 

Morawiecki powiedział, że na wtorkowym spotkaniu mógł wysłuchać "tak wielu tematów - od Lasów Państwowych począwszy, przez Stocznię Gdańską, a skończywszy na potężnych problemach pracowniczych oczywiście, w różnych sferach życia". - To, co mogę oczywiście obiecać wszystkim pracownikom, że będziemy starali się, w miarę naszych możliwości, w taki sposób kierować nawą państwową, żeby utrzymać ten zrównoważony model wzrostu, zrównoważony terytorialnie, bo o tym też mówiliśmy - powiedział premier.

 

Zaznaczył także, że wciąż w Polsce są miejsca, gdzie rozwój gospodarczy nie jest jeszcze tak szybki, "jakbyśmy sobie tego życzyli".

 

- Więc ten rozwój zrównoważony terytorialnie, ale też zrównoważony właśnie między poszczególnymi obszarami życia społecznego, to jest nasze zobowiązanie, po to właśnie, żeby siła Polski oparta była na wielu filarach, ale w szczególności na możliwie jak najbardziej szczęśliwych pracownikach. Żeby to był taki czynnik, koło napędowe, koło zamachowe polskiej gospodarki. Wierzę, że w tych trudnych rozmowach również przybliżamy się do wielkiego celu, jakim jest dla nas wszystkich silna i sprawiedliwa Polska - dodał premier.

 

"W ślad za naszymi słowami idą czyny"

 

- Bardzo głęboko wierzę w to, że to, co staramy się wypracować, jest najlepszym modelem dla Polski - w zakresie płacy minimalnej, w zakresie wynagrodzeń, wynagrodzeń również w sferze budżetowej, ale również w wielu innych obszarach - dodał premier.

 

- Staramy się, żeby z jednej strony przedsiębiorcy, pracodawcy, byli jak najbardziej konkurencyjni, ale z drugiej, żeby pracownik był szanowany poprzez naszą politykę płacy minimalnej, stawki godzinowej, wolnych niedziel - zapewnił.

 

- Pokazujemy, że to, co mówimy, to robimy, że w ślad za naszymi słowami idą czyny - zauważył premier. - Powiedzieliśmy "500 plus" i poprzez uszczelnienie podatków nasza polityka społeczna służy społeczeństwu; powiedzieliśmy "minimalne stawki godzinowe" i mamy minimalne stawki godzinowe i uzgodnimy - jestem o tym przekonany - również w najbliższych paru tygodniach minimalne wynagrodzenie - podkreślił Mateusz Morawiecki.

 

"W czasie rządów PO-PSL wynagrodzenia sfery budżetowej stały w miejscu"

 

- Omawialiśmy wiele tematów, ale nasze trzy główne tematy to było "odmrożenie" wskaźnika w przyszłym roku dla sfery budżetowej, dla pracowników urzędów wojewódzkich, całej budżetówki. Także sprawy dotyczące minimalnego wynagrodzenia, jeżeli chodzi o przyszły rok, a także "odmrożenia" wskaźnika, który uprawnia do obliczania zakładowego funduszu świadczeń socjalnych - oświadczył po spotkaniu z premierem szef Solidarności Piotr Duda.

 

- Wiele tematów przez te pięć godzin omawialiśmy na Komisji Krajowej i przekazaliśmy te problemy panu premierowi. Dzisiaj, po tym spotkaniu czekamy, aż pan premier usiądzie ze swoimi doradcami, ministrami, oceni to nasze spotkanie i przedstawi Komisji Krajowej Solidarności wnioski - dodał.

 

Szef "S" zwrócił też uwagę, że wskaźniki są "zamrożone" od 2010 r. - To przez sześć lat rządów PO-PSL wynagrodzenia sfery budżetowej stały w miejscu - podkreślił.

 

"Apeluję, by pochylić się nad postulatami"

 

Duda wyraził jednocześnie nadzieję, że rząd pochyli się nad problemami pracowników sfery budżetowej i "w przyszłym roku nastąpi jakiś krok".

 

- Pierwsze dwa lata rządów PiS i Zjednoczonej Prawicy to było odkręcanie bardzo ważnych tematów, choćby przywrócenie wieku emerytalnego sprzed reformy czy stawki godzinowej (...). Dzisiaj przed nami stoi problem pracowników sfery budżetowej - dodał.

 

- Apeluję raz jeszcze, aby faktycznie pochylić się nad postulatami. Czekamy na pozytywną zwrotną informację ze strony rządu - powtórzył szef "S".

 

"Oczekujemy konkretnej i formalnej propozycji rządu"

 

Po spotkaniu z przedstawicielami rządu, Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" rozpoczęła drugą część swych obrad.

 

Rzecznik przewodniczącego "S" Marek Lewandowski przypomniał w komunikacie władz związku, że rozmowa z szefem rządu dotyczyła m.in. realizacji trzech głównych postulatów "Solidarności": podwyżek w państwowej sferze budżetowej, wzrostu płacy minimalnej oraz odmrożenia kwoty bazowej naliczania funduszu socjalnego. Jak dodał, Morawiecki "zobowiązał się, że w trybie pilnym zaproponuje sposób, terminy i zakres ich realizacji".

 

- Członkowie Komisji Krajowej po dyskusji i ocenie spotkania zdecydowali, że oczekują do kolejnego posiedzenia Komisji Krajowej, które odbędzie się w Gdańsku 29 sierpnia, konkretnej i formalnej propozycji rządu - poinformował rzecznik przewodniczącego "Solidarności".

 

Według niego pisemny wniosek w tej sprawie zostanie skierowany do szefa rządu w środę. - Od tej propozycji Solidarność uzależnia dalsze decyzje, które podejmie 29 sierpnia - zaznaczył Lewandowski.

 

PAP