Trybunał zbadał zgodność z konstytucją przepisów Kodeksu postępowania cywilnego, które przewidują odrzucenie skargi kasacyjnej nie spełniającej wymagań formalnych bez wzywania do usunięcia braków. Zdaniem skarżącej kwestionowany przepis jest przykładem ingerencji ustawodawczej, stanowiącej ograniczenie prawa dostępu do sądu oraz prawa do sprawiedliwej i rzetelnej procedury.

 

Trybunał Konstytucyjny w ustnym uzasadnieniu wyroku wskazał, że wartością chronioną, uzasadniającą przyjęty przez ustawodawcę model skargi kasacyjnej, a co za tym idzie również podział braków na nieusuwalne i podlegające usunięciu w postępowaniu naprawczym, jest ochrona pewności i bezpieczeństwa obrotu prawnego.

 

TK zaznaczył też, "brak sformalizowanych wymagań, co do treści i formy skargi kasacyjnej wraz z zaostrzonymi skutkami ich niezachowania stanowiłby daleko posuniętą ingerencję w zasadę ochrony obrotu prawnego". "Potęgowałby brak poczucia pewności sytuacji ukształtowanej orzeczeniem prawomocnym" - podkreślił Trybunał.

 

Bez możliwości "traktowania każdego pisma jako skargi"

 

Według Trybunału szybkość postępowania nie jest powodem pozbawienia stron możliwości uzupełnienia braków konstrukcyjnych skargi w postępowaniu naprawczym. "Wartością chronioną, uzasadniającą przyjęty przez ustawodawcę model skargi kasacyjnej, a co za tym idzie również podział braków na nieusuwalne i podlegające usunięciu w postępowaniu naprawczym, jest ochrona pewności i bezpieczeństwa obrotu prawnego" - wskazał TK.

 

"Konieczność zapewnienia pewności i bezpieczeństwa obrotu prawnego w demokratycznym państwie stanowi dostateczne uzasadnienie wprowadzania ograniczeń prawa do sądu w zakresie ukształtowania procedury połączonej z zaostrzonymi skutkami niedochowania wymagań skargi kasacyjnej" - dodał Trybunał.

 

TK zwrócił też uwagę, że przy formułowaniu skargi kasacyjnej istnieje tzw. przymus adwokacko-radcowski. "Wymaganie związane z realizacją obowiązku zawarcia w skardze wszystkich jej konstrukcyjnych elementów nie jest niemożliwe do spełnienia dla profesjonalnego pełnomocnika. Niewłaściwe sporządzenie skargi kasacyjnej polegające na niedochowaniu jej wymagań w zakresie elementów konstrukcyjnych nie może być argumentem przemawiającym za zmianą charakteru tych elementów i traktowaniem każdego pisma jako skargi" - wyjaśnił TK.

 

Skarżąca wskazała na "nadmierną ingerencję w prawo do sądu"

 

Wniosek do Trybunału złożyła w tej sprawie osoba, która wniosła wcześniej skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego od wyroku sądu okręgowego w postępowaniu spadkowym. Kasacja została odrzucona przez sąd. Natomiast SN orzekł, że wniesiona skarga nie spełnia wymogów określonych w ustawie, ponieważ zawarty w niej wniosek o uchylenie i zmianę orzeczenia nie zawierał oznaczenia zakresu żądanej zmiany. Jako skarga obarczona brakiem nieusuwalnym kasacja została odrzucona bez wezwania do usunięcia braku.

 

We wniosku do TK wskazano, że kwestionowana regulacja stanowi "wyraz nieadekwatnej i rażąco niewspółmiernej do zamierzonego przez ustawodawcę celu ingerencji w prawo do sądu". Według skarżącej ingerencja ta "narusza istotę prawa do sądu", "nie jest niezbędna z perspektywy interesu publicznego", a "efekt zastosowania przewidzianego w niej ograniczenia prawa do sądu jest nieproporcjonalny do ciężarów nakładanych na podmioty prawa".

 

Zdaniem skarżącej nadmierna ingerencja w prawo do sądu jest konsekwencją mechanizmu odrzucenia skargi kasacyjnej bez poprzedzającego to odrzucenie postępowania naprawczego. We wniosku do TK wskazano też, że celem kwestionowanego przepisu jest usprawnienie i przyspieszenie postępowania zainicjowanego skargą kasacyjną w oparciu o zasadę formalizmu. Zdaniem skarżącej cel ten "można osiągnąć przy pomocy innych, mniej dolegliwych ale równie skutecznych środków prawnych".

 

Trybunał wydał wyrok w pięcioosobowym składzie, któremu przewodniczył sędzia TK Justyn Piskorski, a sprawozdawca był sędzia TK Leon Kieres. Orzeczenie zapadło większością głosów. Natomiast zdanie odrębne złożył sędzia TK Mariusz Muszyński. Wyrok Trybunału jest ostateczny.

 

PAP