"Gospodarka Polski jest na tyle silna, że poradziłaby sobie w strefie euro"

Biznes

- Odrębny budżet strefy euro to niepokojąca wiadomość dla Polski - powiedział w programie "Wydarzenia i Opinie" w Polsat News Marek Belka, były premier i były szef NBP. Jego zdaniem nowy budżet może być skonstruowany częściowo kosztem dotychczasowego, z którego płyną pieniądze dla Polski. - Natomiast, jeżeli ten budżet wzmocni strefę euro, integrację europejską, to będzie to dobra decyzja - dodał.

Prezydent Francji Emmanuel Macron i kanclerz Angela Merkel, którzy we wtorek spotkali się w zamku Meseberg w Brandenburgii, uzgodnili, że Paryż i Berlin chcą wspólnego budżetu strefy euro. Merkel podkreśliła, że "otwiera się nowy rozdział" w reformach UE i wyjaśniła, że budżet strefy euro służyłby inwestycjom oraz zmniejszaniu różnic między państwami UE. Budżet unii walutowej ma też chronić kraje strefy przed kryzysami.

 

Jak ocenił Marek Belka, "problemem strefy Euro jest to, że są w niej kraje, które konsekwentnie rozwijają się wolniej i konsekwentnie mają problem z równowagą w bilansie płatniczym z resztą UE. To np. Włochy. Chodzi o to, by te kraje wzmocnić, np. przez dodawanie im pieniędzy inwestycyjnych, ewentualnie przez niwelowanie kosztów reform społecznych". 

 

"Polska mogłaby decydować, w którym kierunku strefa euro ma ewoluować, a teraz jest na marginesie"

 

Były premier powtórzył, że decyzja o odrębnym budżecie strefy euro "nie jest bezpośrednio dobra dla Polski, ale była ona oczywista i wszyscy, którzy się na tym znają, oczekiwano jej". - Nie można na nią wybrzydzać, w gruncie rzeczy sami się z tego wykluczyliśmy - ocenił.

 

Pytany przez Dorotę Gawryluk, czy przyjęcie wspólnej waluty byłoby korzystne dla Polski, odpowiedział, że "Polska mogłaby decydować, w którym kierunku strefa euro ma ewoluować, a teraz jest na marginesie". - Gospodarka Polski jest na tyle silna, że w strefie euro by sobie poradziła - dodał.

 
Wśród korzyści z przyjęcia wspólnej waluty wymienił większy dopływ kapitału zagranicznego i większe bezpieczeństwo gospodarcze.


Ekonomista dobrze ocenił też stan polskiej gospodarki, podkreślając jej solidne fundamenty. Wskazał jednak na pojawiające się "rysy". Jedną z nich jest, według Belki, coraz większe uzależnienie od kapitału zagranicznego.


- Mówimy, że polonizujemy, budujemy narodowe championy, ale tak naprawdę, zwiększając wydatki socjalne, a jednocześnie nie podnosząc podatków, zwiększamy deficyt budżetowy, nasze zadłużenie - argumentował. 

 

Waszczykowski: odrębny budżet receptą na podział UE

 

- Wiadomość o wspólnym budżecie strefy euro to na razie deklaracje polityczne, które trudno będzie zrealizować - ocenił z kolei drugi z gości programu Witold Waszczykowski. Były szef polskiej dyplomacji przekazał, że taki ruch ze strony Niemiec i Francji to "recepta na podział UE, na koniec Unii w kształcie, jaką znamy".

 

- Być może jednak jest to tylko deklaracja polityczna, której daleko będzie do realizacji - dodał.

 

 

polsatnews.pl, Polsat News

ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze