"Współmałżonek" może być tej samej płci. Trybunał Sprawiedliwości UE ws. swobody przemieszczania się

Świat
"Współmałżonek" może być tej samej płci. Trybunał Sprawiedliwości UE ws. swobody przemieszczania się
Pixabay

Państwa UE nie mogą naruszać prawa swoich obywateli do swobodnego przemieszczania się odmawiając tego prawa współmałżonkowi tej samej płci - orzekł we wtorek Trybunał Sprawiedliwości UE, który zajmował się sprawą Rumuna Relu Adriana Comana i jego męża Amerykanina Roberta Clabourna Hamiltona. Trybunał podkreślił, że to państwa członkowskie decydują, czy chcą zalegalizować małżeństwa homoseksualne.

Sprawa C-673/16 dotyczyła obywatela Rumunii, Relu Adriana Comana, który w 2002 r. poznał w Nowym Jorku Amerykanina Roberta Clabourna Hamiltona. Panowie zamieszkali razem, a w 2010 r. w Brukseli zawarli związek małżeński.

 

Ponieważ Hamilton nie jest obywatelem żadnego z państw UE, mężczyźni wystąpili do władz Rumunii o wydanie dokumentów niezbędnych do tego, by mógł tam leganie mieszkać i pracować przez okres dłuższy niż trzy miesiące. Zgodnie z przepisami unijnymi prawo do swobodnego przemieszczania się i pobytu na terytorium UE mają obywatele Unii, ale razem z nimi również ich małżonkowie spoza Wspólnoty.

 

Władze Rumunii odpowiedziały, że ponieważ państwo to nie uznaje związków osób tej samej płci, Amerykanin nie może zostać uznany w Rumunii za "współmałżonka" obywatela Unii i z związku z tym przysługuje mu jedynie prawo pobytu przez trzy miesiące.

 

Uznali, że są dyskryminowani


Coman i Hamilton skierowali wówczas skargę do sądu argumentując, że niezgodnie z rumuńską konstytucją są dyskryminowani ze względu na orientację seksualną. Naruszone też zostało ich prawo do swobodnego przemieszczania się w Unii.

 

Rozpoznając zarzut niezgodności z konstytucją rumuński Trybunał Konstytucyjny (Curtea Constituţională) zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z pytaniem, czy Hamiltona obejmuje pojęcie "współmałżonka". A dokładnie - czy państwa Unii, które nie uznają małżeństw homoseksualnych muszą uznać prawa współmałżonka, jeśli jest nim osoba tej samej płci. Pytanie dotyczy Dyrektywy 2004/38/WE PE i RE z 2004 r. w sprawie prawa obywateli Unii i członków ich rodzin do swobodnego przemieszczania się i pobytu na terytorium państw członkowskich.


We wtorkowym wyroku Trybunał przede wszystkim podkreślił, że ewentualna legalizacja małżeństw homoseksualnych leży w gestii państw członkowskich. Uznał, że nie ma to jednak wpływu na wykładnię dyrektywy w sprawie wykonywania prawa do swobodnego przemieszczania - a prawo to, zdaniem Trybunału - może obejmować małżonka tej samej płci. Zatem odmowa uznania prawa do stałego pobytu mogła naruszyć prawa obywatela UE.

 

Prawo do poszanowania życia rodzinnego

 

Trybunał przypomniał, że swoboda przemieszczania się obywateli po terenie UE może podlegać ograniczeniom tylko w określonych sytuacjach, które - zdaniem TSUE - w tym przypadku nie zaistniały.

 

Poza tym Karta praw podstawowych UE gwarantuje prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, niezależnie od tego, jakiej płci są osoby w związku.  

 

Trybunał Sprawiedliwości uściślił jednak, że kwestie stanu cywilnego i wiążące się z nim normy dotyczące małżeństwa, są materią należącą do kompetencji państw członkowskich i że prawo Unii tej kompetencji nie narusza, a państwa te mają swobodę w zakresie wprowadzenia małżeństwa homoseksualnego. Wskazał on również, że Unia szanuje tożsamość narodową państw członkowskich, nierozerwalnie związaną z ich podstawowymi strukturami politycznymi i konstytucyjnymi.

 

"Polski rząd będzie musiał to zaakceptować"


"Na naszych oczach dzieje się historia! Dzisiaj Trybunał Sprawiedliwości UE wydał przełomowy wyrok stwierdzając, że pojęcie małżonka odnosi się również do par osób tej samej płci!" - głosi komentarz opublikowany na profilu Kampania Przeciw Homofobii dodano, że to "wielkie święto dla osób LGBT będących obywatelami i obywatelkami UE".


Kampania zauważyła, że wszystkie państwa członkowskie UE, w tym również Polska, muszą traktować małżeństwa osób tej samej płci na równi z małżeństwami osób różnej płci, gdy korzystają one z prawa do swobodnego przemieszczania się. "Polski rząd, który od lat konsekwentnie opiera się równościowym trendom, będzie musiał ten stan rzeczy zaakceptować" - oświadczyła Kampania Przeciw Homofobii.

 

 

Negatywnie ocenia orzeczenie Instytut Ordo Iuris, który w trakcie postępowania  przedstawił Trybunałowi Sprawiedliwości UE ekspertyzę, wskazując na konieczność utrzymania kompetencji krajowych w zakresie prawa rodzinnego. W opinii tej podkreślono  "brak kompetencji UE do stanowienia prawa w zakresie prawa rodzinnego".

 

Eksperci Ordo Iurs przywołali też art. 9 Karty Praw Podstawowych o Prawie do zawarcia małżeństwa i prawo do założenia rodziny, który "nie zabrania ani nie wymaga aby państwa członkowskie przyznały status małżeństwa parom jednopłciowym".

 

Instytut argumentował, że państwa członkowskie mogą zostać "zmuszone do zrównania pozycji prawnej małżeństw i związków osób tej samej płci, zawartych w innym kraju".

 

polsatnews.pl

grz/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze