Jako jedna z nielicznych usłyszała zarzuty ws. Amber Gold. "Fakt": pracuje w rządowej spółce

Polska
Jako jedna z nielicznych usłyszała zarzuty ws. Amber Gold. "Fakt": pracuje w rządowej spółce
Polsat News

Katarzyna M-W. jest jedną z nielicznych osób, które poza Marcinem P. i Katarzyną P. usłyszała zarzuty ws. afery Amber Gold. Mimo to pełni obecnie funkcję pełnomocnika ds. efektywności kosztowej w Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej - ustalił "Fakt". Według dziennika, M-W. reprezentuje rządową spółkę na branżowych spotkaniach zagranicą. Już po usłyszeniu zarzutów miała polecieć do Brukseli.

Katarzyna M-W. w 2011 r. pracowała w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego. Zarzuty dla niej ogłoszono w zeszłą środę. Zdaniem śledczych, 19 grudnia 2011 r. "nie dopełniła ciążących na niej obowiązków, wynikających z unijnych przepisów regulujących zasady wykonywania przewozów lotniczych na terenie Unii Europejskiej". Grozi jej kara do 3 lat więzienia.

 

Jak wskazali śledczy, urzędniczka rozpoznając wniosek spółki Yes Airways (późniejszej OLT Express Regional) o rozszerzenie działalności na regularny przewóz lotniczy, wydała pozytywną opinię o zdolności finansowej tej spółki - mimo, iż generowała straty, a jej płynność uzależniona była w całości od wpłat przekazywanych przez Amber Gold.

 

Rzecznik prasowy prowadzącej śledztwo Prokuratury Regionalnej w Łodzi Krzysztof Bukowiecki poinformował, że M-W. nie przyznała się do zarzucanych czynów i odmówiła składania wyjaśnień. Prokurator zastosował wobec niej środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji i poręczenia majątkowego w kwocie 20 tys. złotych.

 

"Zbudował sobie własne księstwo"

 

Jak ustalił "Fakt", Katarzyna M-W. pełni obecnie funkcję pełnomocnika ds. efektywności kosztowej w Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. Miała tam trafić w styczniu, o czym zdecydował szef spółki Janusz Niedziela.

 

Niedziela był wiceministrem sprawiedliwości w latach 1999–2001, od zawsze związany z Porozumieniem Centrum, a potem PiS. Bez powodzenia kandydował z ramienia PiS w wyborach parlamentarnych i do Parlamentu Europejskiego. Z nominacji tej partii w latach 2002-2005 zasiadał w Trybunale Stanu. W grudniu 2016 roku ówczesna premier Beata Szydło mianowała go na szefa PAŻP. 

 

Jak informuje "Fakt", Katarzyna M-W. podlega tylko szefowi spółki oraz reprezentuje PAŻP na branżowych spotkaniach zagranicą. 29 maja prezes Niedziela miał wysłać ją klasą biznes do Brukseli. 

 

- Nie wiadomo, po co Niedziela ją zatrudnił, ale pewnie chciał pokazać, że nikt nie może mu się wtrącać. Jako stary członek PC, powołujący się na bliską wieloletnią współpracę z Kaczyńskimi, zbudował sobie w PAŻP własne księstwo i nikogo nie słucha - mówi dziennikowi informator z PiS. 

 

Katarzyna M-W. przed sejmową komisją śledczą w maju ub.r. zeznała natomiast m.in., że "nikt z nas wówczas nie zakładał, że inwestycja Amber Gold w przewoźników lotniczych ma na celu jakiekolwiek oszukanie kogokolwiek, czy wyprowadzenie środków ze spółki, czy jakiekolwiek inne działania o charakterze nie do końca legalnym".

 

Dwie pierwsze osoby

 

Razem z M-W. zarzuty usłyszała także była funkcjonariuszka wydziału do walki z przestępczością gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku Anna F-N. 

 

To pierwsze osoby, które usłyszały zarzuty w prowadzonym "śledztwie dot. niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień w okresie od lipca 2009 roku do sierpnia 2012 roku w Warszawie przez funkcjonariuszy publicznych". Miało to polegać na braku nadzoru nad podległymi urzędami i służbami oraz zaniechaniu podjęcia działań wobec spółki Amber Gold "w celu ograniczenia lub uniemożliwienia spółce prowadzenia i rozwoju działalności gospodarczej i działania na szkodę interesu publicznego".

 

Jak informuje prokuratura, śledztwo to - pierwotnie umorzone w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga - podjęte zostało 1 marca 2017 r. i jego zakres był stopniowo poszerzany. Włączono do niego m.in. zawiadomienie sejmowej komisji śledczej ds. Grupy Amber Gold, wskazujące na możliwość popełnienia przestępstw polegających na niedopełnieniu obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych, w tym pracowników ULC.

 

Zeznawały przed komisją śledczą

 

Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. W połowie 2011 r. spółka przejęła większościowe udziały w liniach lotniczych Jet Air, następnie w niemieckich OLT Germany, a pod koniec 2011 r. w liniach Yes Airways. Powstała wtedy marka OLT Express.

 

Głośno o sytuacji spółki Amber Gold zrobiło się w lipcu 2012 r., kiedy linie OLT Express zaczęły mieć kłopoty finansowe - zawieszono wówczas wszystkie rejsy regularne przewoźnika, a następnie spółka poinformowała, że wycofuje się z inwestycji w linie lotnicze. Linie OLT Express upadłość ogłosiły pod koniec lipca 2012 r. W połowie sierpnia 2012 r. upadłość ogłosiła spółka Amber Gold. Tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń, w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej firma oszukała w sumie niemal 19 tys. swoich klientów, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.

 

Od lata 2016 r. sprawę spółki Amber Gold bada sejmowa komisja śledcza.

 

Anna F-N. przed sejmowa komisją śledczą zeznawała w listopadzie ubiegłego roku Mówiła wówczas, że informacje o Amber Gold pozyskała ze źródła, po czym rozpoczęła działania operacyjne. "Pozyskałam informacje, natomiast nie udało mi się zebrać materiałów, które mogły doprowadzić do wszczęcia postępowania, przynajmniej w moim odczuciu. No nie poradziłam sobie może z tą sprawą, natomiast intencje miałam naprawdę dobre" - mówiła wówczas b. funkcjonariuszka KWP w Gdańsku.

 

Katarzyna M-W. przed sejmową komisją śledczą w maju ub.r. zeznała natomiast m.in., że "nikt z nas wówczas nie zakładał, że inwestycja Amber Gold w przewoźników lotniczych ma na celu jakiekolwiek oszukanie kogokolwiek, czy wyprowadzenie środków ze spółki, czy jakiekolwiek inne działania o charakterze nie do końca legalnym".

 

Fakt

zdr/grz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze