Prowadzona na terenie gdańskiego cmentarza Srebrzysko ekshumacja rozpoczęła się w środę wieczorem. Wzdłuż Alei Zasłużonych, przy której wykonywano czynności, stanęły cztery autokary, a sama mogiła została osłonięta namiotami. Miejsce zabezpieczali liczni policjanci i funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej.

 

Prokuratura Krajowa nie ujawnia żadnych szczegółów przeprowadzonych czynności, w tym tego, o czyj grób chodzi. Z informacji uzyskanych przez PAP wynika, że ekshumowano szczątki Leszka Solskiego - inicjatora wielu przedsięwzięć upamiętniających ofiary Katynia, w którym zginął także jego ojciec i stryj. Rodzina Solskiego była przeciwna ekshumacji.

 

Bliscy protestują

 

Wcześniej, w poniedziałek wieczorem na terenie cmentarza Srebrzysko odbyła się ekshumacja Arkadiusza Rybickiego, który także zginął w katastrofie smoleńskiej. Na terenie nekropolii miała wówczas miejsce demonstracja przeciwko tej zleconej przez prokuraturę czynności.

 

Pod koniec kwietnia do premiera i szefa resortu sprawiedliwości trafił protest przeciwko ekshumacji Rybickiego i Solskiego. Pod listem protestacyjnym podpisało się prawie 900 osób - członków rodzin zmarłych, przyjaciół i znajomych.

 

Na początku kwietnia 2016 r. śledztwo smoleńskie od zlikwidowanej prokuratury wojskowej przejęła Prokuratura Krajowa. Już w czerwcu 2016 r. prokuratorzy poinformowali, że konieczne jest przeprowadzenie ekshumacji 83 ofiar katastrofy (wcześniej, w latach 2011-12, przeprowadzono dziewięć ekshumacji; cztery osoby zostały skremowane). Decyzję uzasadniano zarówno błędami w rosyjskiej dokumentacji medycznej, brakiem dokumentacji fotograficznej, jak i tym, że Rosja nie zgodziła się na przesłuchanie rosyjskich biegłych, którzy na miejscu przeprowadzali sekcję zwłok.

 

26 ekshumacji  w tym roku

 

Ekshumacje rozpoczęły się w połowie listopada 2016 r. Jako pierwszych ekshumowano Lecha i Marię Kaczyńskich. Do końca grudnia 2016 r. ekshumowano w sumie 11 osób. Po dwóch miesiącach przerwy, w marcu 2017 r. ruszył kolejny etap ekshumacji. Od marca do końca czerwca ekshumowano kolejne 22 osoby. Po kolejnych dwóch miesiącach przerwy, we wrześniu, październiku, listopadzie i grudniu zeszłego roku ekshumowano 24 ciała.

 

W 2018 r. miało miejsce 26 ekshumacji - pierwszą w tym roku PK przeprowadziła 16 stycznia, a ostatnią - w nocy z 16 na 17 maja. Prokuratura nie ujawnia szerszych informacji dotyczących wyników ekshumacji. Niedawno PK ujawniła, że dotychczas znaleziono 69 szczątków ludzkich, pochodzących od 26 osób, w trumnach innych ofiar katastrofy; dwa ciała zostały zamienione. Nieprawidłowości - jak już informowano wcześniej - stwierdzono m.in. w trumnie prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

 

Badania na obecność materiałów wybuchowych

 

To nie jedyne tego typu przypadki - już podczas ekshumacji przeprowadzonych w latach 2011-2012 przez ówczesną prokuraturę wojskową ujawniono zamianę sześciu ciał. Nieprawidłowości przy sekcjach zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej dotyczy jedno ze śledztw prowadzonych przez zespół prokuratorów wyjaśniających okoliczności katastrofy.

 

W pracach sekcyjnych, obok Polaków, biorą udział zagraniczni specjaliści medycyny sądowej. Śledczy zapewniają, że kompleksowe badania ciał ofiar - bez względu na upływ czasu od katastrofy - pozwalają precyzyjnie określić obrażenia i poznać dokładne przyczyny śmierci. Mogą także pomóc w rekonstrukcji przebiegu katastrofy. Powstają m.in. opinie z badań toksykologicznych i histopatologicznych. Ślady do badań otrzymały także zagraniczne laboratoria w Wielkiej Brytanii, we Włoszech i Irlandii Północnej. Tam powstaną ekspertyzy fizykochemiczne, czyli badania na obecność materiałów wybuchowych.

 

Decyzje prokuratury o ekshumacjach spotkały się ze sprzeciwem części rodzin ofiar. Do Prokuratury Krajowej wpływały zażalenia, skargi i wnioski o uchylenie postanowień ws. ekshumacji. Prokuratura od początku stoi na stanowisku, że przepisy Kodeksu postępowania karnego nie przewidują możliwości złożenia zażalenia na decyzję o ekshumacjach. Skargi na ekshumację bliskich dwóch ofiar trafiły do Trybunału w Strasburgu. 

 

PAP