Szef Rady Europejskiej podkreślał na konferencji przed szczytem UE-Bałkany Zachodnie, że w obliczu wycofania się USA z porozumienia nuklearnego z Iranem i decyzji Trumpa o nałożeniu dodatkowych ceł na unijną stal i aluminium Unia musi przede wszystkim zachować jedność.

- Możemy podziękować prezydentowi Trumpowi, bo dzięki niemu w Europie pozbyliśmy się złudzeń. Dał nam do zrozumienia, że jeśli potrzebujesz pomocnej dłoni, to znajdziesz ją... na końcu własnego ramienia - powiedział Tusk.

 

Zaznaczył, że obok tradycyjnych politycznych wyzwań, z którymi mierzy się Europa - rosnącej potęgi Chin i agresywnej postawy Rosji - UE spotyka się z nowym fenomenem: "kapryśną asertywnością amerykańskiej administracji". Wskazał przy tym na ostatnie działania administracji prezydenta Trumpa. - Patrząc na ostatnie decyzje prezydenta Trumpa, ktoś mógłby nawet pomyśleć: jak się ma takich przyjaciół, to po co komu wrogowie? - zaznaczył.

 

"Musimy być gotowi działać na własną rękę"

 

Szef Rady Europejskiej podkreślił jednocześnie, że Europa musi zrobić wszystko, co w jej mocy, aby pomimo aktualnego nastroju w globalnej polityce chronić transatlantycką więź.

 

- Ale jednocześnie musimy być przygotowani na te scenariusze, w których będziemy musieli działać na własną rękę. Mamy wystarczająco dużo potencjału, aby sprostać wyzwaniu. Potrzebujemy jednak więcej politycznej jedności i determinacji. Nie ma żadnych obiektywnych powodów, dla których Europa może mieć kompleksy wobec kogokolwiek innego. Bycie Europejczykiem to powód do dumy. Mamy prawo i obowiązek trzymać nasze głowy wysoko, zarówno w relacjach z naszymi wrogami, jak i z przyjaciółmi. I o tym właśnie będzie nasz szczyt - oświadczył.

 

Jak podkreślił, wszystko, o czym przywódcy będą dyskutować w środę i czwartek, ma wymiar globalny.

 

- Nie mam wątpliwości, że w nowej globalnej grze Europa będzie albo jednym z głównych graczy, albo pionkiem. To jedyna prawdziwa alternatywa. Aby stać się podmiotem, a nie przedmiotem globalnej polityki, Europa musi być zjednoczona gospodarczo, politycznie, a także militarnie jak nigdy dotąd. Mówiąc krótko: albo jesteśmy razem, albo nie będzie nas w ogóle - podkreślił.

 

Tusk chce potwierdzenia od krajów, że będą trzymać się porozumienia z Iranem

 

Przypomniał też najważniejsze tematy, jakie mają być poruszone na środowej kolacji przywódców UE - wycofanie się USA z umowy z Iranem, nałożenie przez USA ceł na unijną stal i aluminium oraz inwestycje UE w badania i innowacje.

 

W kwestii Iranu - jak mówił - będzie chciał, aby przywódcy potwierdzili na szczycie w Sofii, że UE będzie trzymać się porozumienia tak długo, jak robi to Iran.

 

- Umowa jest korzystna dla bezpieczeństwa europejskiego i globalnego, dlatego musimy ją utrzymać. Pomimo niepewności USA. Przyjrzymy się również temu, jak chronić firmy europejskie przed negatywnymi konsekwencjami decyzji USA. I chcę, aby Komisja Europejska otrzymała zielone światło do tego, by była gotowa do działania, jeśli tylko naruszone zostaną europejskie interesy - zaznaczył.

 

Dodał, że UE powinna również szukać wraz z innymi partnerami sposobów na rozwiązanie problemu bardzo poważnych obaw związanych z irańskim programem rakiet balistycznych.

 

"Absurdem jest nawet myślenie, że UE może stanowić zagrożenie dla USA"

 

Jak mówił Tusk, jedność krajów UE będzie również niezbędna, jeśli chodzi o nałożenie na UE przez administrację Trumpa dodatkowych ceł na stal i aluminium. Podkreślił, że cel jest jasny - trwałe zwolnienie UE z amerykańskich taryf.

 

- UE i USA są przyjaciółmi i partnerami, dlatego taryfy amerykańskie nie mogą być uzasadnione kwestiami bezpieczeństwa narodowego. Absurdem jest nawet myślenie, że UE może stanowić zagrożenie dla USA. Musimy przywrócić rzeczywistość w tej dyskusji, czego dziś brakuje - powiedział.

 

W kwestii badań i innowacji - jak mówił - zamierza zadać unijnym liderom na kolacji dwa pytania: co chcą zrobić na poziomie UE, aby pobudzić przełomowe innowacje, oraz w jaki sposób chcą, aby UE stała się ważnym graczem w sektorze big data.

Tusk podkreślił, że czwartkowy szczyt UE-Bałkany Zachodnie będzie pierwszym spotkaniem całej UE z państwami tego regionu od piętnastu lat.

 

- Będzie to okazja dla obu stron, aby potwierdzić, że europejska perspektywa pozostaje geostrategicznym wyborem Bałkanów Zachodnich. Poza długoterminową perspektywą chcemy pokazać, że dbamy o rozwój społeczno-gospodarczy w regionie tu i teraz. Inwestowanie w infrastrukturę i ludzi na Bałkanach Zachodnich leży w najlepszym interesie UE. I będzie to celem naszego szczytu. Mam nadzieję zbliżyć przyjaciół z Bałkanów Zachodnich do UE - powiedział.

 

PAP