Na zdjęciach z Lille widać rozbite szyby sklepu. Na fasadzie ktoś napisał sprayem "stop dla specyzmu" (pojęcie oznacza nierówne traktowanie gatunków i przekonanie, że konkretny gatunek ma wyższość nad innymi - red.)

 

Na nagraniu z monitoringu widać tylko sylwetki sprawców zniszczeń - prawdopodobnie dwie kobiety i mężczyznę. Poszukuje ich policja. 

 

 

Burmistrz Lille Martine Aubry potępiła akt wandalizmu i powiedziała, że w tej sprawie miasto jest po stronie rzeźników. 

 

W ubiegłym roku doszło do podobnego ataku na sklep mięsny. Ktoś rozbił szybę i oblał chodnik sztuczną krwią, jednak francuskie media nie poinformowały, czy sprawcom wymierzono jakąś karę. Właściciel nazwał wtedy ich akcję małą i głupią. 

 

"Panie i panowie ze stowarzyszeń wegańskich, wiem, że będziecie śledzić naszą stronę" - zwrócili się wówczas do nich prowadzący profil delikatesów na Facebooku.

 

 

"Przepraszam, ale rzeźnik nie kupuje mięsa u niewidomego. Chodzi na spotkania z producentami, zna metody uboju - tłumaczyli właściciele sklepu. Atakujcie raczej tych z innych struktur, którzy zarabiają na masową skalę, podczas gdy wymaga się, by hodowca coś zyskiwał. Atakujcie sieci wielkopowierzchniowe zamiast zniesławiać rzeźnika, który jest bardziej opiekuńczy dla zwierząt niż atakujący" - bronili się w mediach społecznościowych.

 

france3-regions.francetvinfo.fr, polsatnews.pl