Wiceprezes IPN o badaniach DNA trzech ofiar komunizmu: są wiarygodne

Polska
Wiceprezes IPN o badaniach DNA trzech ofiar komunizmu: są wiarygodne
Polsat News

Informacje podające w wątpliwość identyfikacje szczątków Franciszka Koniora "Rekina" oraz braci Józefa Maślankę "Borsuka" i Karola Maślankę "Tygrysa" nie znajdują potwierdzenia w faktach - oświadczył w piątek wiceprezes IPN Krzysztof Szwagrzyk.

Z informacji, które w środę przekazała prokuratura IPN wynika, że wobec tych trzech osób wciąż trwają badania DNA, których celem jest identyfikacja. "Aktualnie są prowadzone porównawcze badania genetyczne przez biegłych z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie" - poinformował rzecznik prasowy Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu prok. Robert Janicki.

 

Sprawa dotyczy uroczystości ogłoszenia nazwisk ofiar zbrodni niemieckich i komunistycznych (także sowieckich) oraz wręczenia not identyfikacyjnych ich rodzinom, która odbyła się 1 lutego w Pałacu Prezydenckim w obecności Andrzeja Dudy. Wśród 22 zidentyfikowanych osób wymieniono m.in. Franciszka Koniora "Rekina" oraz braci Józefa Maślankę "Borsuka" i Karola Maślankę "Tygrysa" - żołnierzy zgrupowania Narodowych Sił Zbrojnych pod dowództwem Henryka Flamego "Bartka", których zamordowano w 1946 r. w wyniku operacji przeprowadzonej przez komunistyczną bezpiekę. Podczas uroczystości podano, że na podstawie badań DNA nie można było określić, do którego z braci Maślanków należą zidentyfikowane szczątki.

 

"Tożsamość żołnierzy niepewna"

 

W swoim oświadczeniu wiceprezes IPN, który kieruje pracami Biura Poszukiwań i Identyfikacji, powołał się na opinię z badań wykonanych w Zakładzie Technik Molekularnych Katedry Medycyny Sądowej UM we Wrocławiu. Szwagrzyk zaznaczył, że jego oświadczenie odnosi się do artykułu "Rzeczpospolitej" z 8 marca 2018 r. pt. "Tożsamość żołnierzy niepewna". Z artykułu wynika, że szczątki Koniora i braci Maślanków są nadal badane przez biegłych Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie. Badania te prowadzone są dlatego, że opinia wykonana w uczelni medycznej we Wrocławiu - według prokuratorów IPN - okazała się niejednoznaczna. "Rzeczpospolita" zaznaczyła, że pion śledczy nie otrzymał jeszcze wyników badań z Instytutu w Krakowie.

 

"Informacja o identyfikacji jednego z dwóch braci Maślanków - Józefa lub Karola, została podana przy wyraźnym zastrzeżeniu, że na podstawie wyłącznie badań genetycznych nie było możliwe określenie, do którego z braci Maślanków należą zidentyfikowane szczątki. Takie informacje, oparte na wnioskach zawartych w uzyskanej opinii genetyków ZTM UW we Wrocławiu (ustalone pokrewieństwo z bratanicą na poziomie 99,48 proc.) przekazano wcześniej rodzinie" - podał Szwagrzyk.

 

Odnosząc się z kolei do identyfikacji Koniora wiceprezes IPN podał: "Informacja o identyfikacji Franciszka Koniora została podana do publicznej wiadomości w oparciu o ww. opinię ZTM UW we Wrocławiu, w której pokrewieństwo z siostrą ofiary zostało ustalone na poziomie 96,19 proc.".

 

Michał czy Franciszek Pajestka

 

W swoim oświadczeniu Szwagrzyk poruszył też kwestię ogłoszenia jako zidentyfikowanego Michała Pajestki "Leszczyny", także żołnierza zgrupowania NSZ pod dowództwem Henryka Flamego "Bartka", który zginął w 1946 r. Tymczasem - według nieoficjalnych informacji potwierdzonych przez PAP w dwóch niezależnych źródłach - ekspertyza identyfikacyjna nie dotyczyła Michała Pajestki, ale jego brata Franciszka Pajestki.

 

"Informacja o identyfikacji Michała Pajestki została podana na podstawie ww. opinii ZTM UW we Wrocławiu (ustalone pokrewieństwo jednego z braci Pajestków na poziomie 99,99 proc.) oraz w oparciu o ustalenia historyczne Biura Poszukiwań i Identyfikacji. Podobnie jak w przypadku braci Maślanków, wyniki badań genetycznych nie pozwalały na ustalenie, do którego z braci Pajestków - Michała czy Franciszka, należały zidentyfikowane szczątki" - tłumaczy Szwagrzyk.

 

Wiceprezes IPN dodał, że prokuratorzy IPN przekazali do Biura Poszukiwań i Identyfikacji informację o identyfikacji nie Michała, ale Franciszka Pajestki, na podstawie opinii Instytutu Ekspertyz Sądowych (...), która jednak - jak podkreślił Szwagrzyk - "nie zawiera wniosku, iż identyfikacja Franciszka Pajestki nastąpiła w wyniku badań genetycznych". "W opinii Instytutu Ekspertyz Sądowych znajduje się wyraźne stwierdzenie, że ustalenie, iż szczątki należą do Franciszka Pajestki zostało dokonane w oparciu o +informacje niegenetyczne przekazane przez Instytut Pamięci Narodowej dotyczące tożsamości osoby będącej źródłem analizowanej próbki+. Te tzw. +informacje niegenetyczne przekazane przez IPN+ to ustalenia dokonane przez śledczych prowadzących postępowanie, których Biuro Poszukiwań i Identyfikacji nie potwierdziło" - podał w swoim oświadczeniu Szwagrzyk.

 

"Wieloetapowa i skrupulatna" procedura

 

Główna Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, której stanowisko w środę przekazał prok. Janicki, poinformowała, że procedura postępowania pionu śledczego IPN dotycząca badań genetycznych jest wieloetapowa i skrupulatna.

 

"Jeżeli w toku prowadzonego śledztwa zostaną ujawnione szczątki ludzkie i zachodzą przesłanki do przeprowadzenia genetycznych badań porównawczych, prokurator IPN zasięga opinii biegłych z zakresu genetyki sądowej, a ci przeprowadzają badania" - podał prok. Janicki.

 

W przypadku, gdy biegli sformułują opinię wskazującą na identyfikację tożsamości osoby, której szczątki przekazano do badań, wówczas jest ona sprawdzana, czy "jest kompletna, jasna i nie zawiera sprzeczności, a także czy koresponduje z materiałem dowodowym zgromadzonych w toku śledztwa". W sytuacji, gdy zachodzą wątpliwości zostają zlecone dodatkowe badania (tak prawdopodobnie było w związku z opinią genetyków z Wrocławia). W dalszej kolejności opinie biegłych i wszystkie dane ustalone w toku śledztwa są poddawane ponownej weryfikacji w Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.

 

"Ponownie sprawdzane jest, czy opinia biegłych jest kompletna, jasna i pozbawiona sprzeczności, a także czy koresponduje z pozostałym materiałem dowodowym. Jeśli nie pojawiają się jakiekolwiek wątpliwości co do rzetelności opinii biegłych genetyków sądowych, Dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu przekazuje pozyskane dane wyznaczonemu Zastępcy Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej" - podał prok. Janicki.

 

W IPN zastępcą prezesa odpowiedzialnym za poszukiwanie ofiar m.in. zbrodni komunistycznych jest dr hab. Krzysztof Szwagrzyk. "Upublicznianie danych identyfikacyjnych należy do jego kompetencji" - podkreślił rzecznik pionu śledczego IPN. Prokurator podkreślił przy tym, że kierując się opisaną procedurą, dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu prok. Andrzej Pozorski nie przekazywał dotychczas wiceprezesowi IPN opinii genetycznych na temat m.in. Franciszka Koniora "Rekina", Józefa Maślanki "Borsuka" i Karola Maślanki "Tygrysa".

 

PAP

mr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze