Gdy Oksana miała wylew, wywiózł ją z zakładu jako pijaną. Teraz chce zapłacić za jej leczenie

Polska
Gdy Oksana miała wylew, wywiózł ją z zakładu jako pijaną. Teraz chce zapłacić za jej leczenie
Polsat News

Pracodawca Oksany odwiedził ambasadę Ukrainy w Warszawie, w której pisemnie zadeklarował, że pokryje koszty leczenia kobiety. Gdy Ukrainka dostała wylewu, mężczyzna wywiózł ją poza firmę, położył na ławce na przystanku. Wezwał policję, której przekazał, że znalazł pijaną kobietę. Po nagłośnieniu sprawy przez media sieć marketów Lidl zawiesiła współpracę z firmą mężczyzny.

43-letnia Oksana pracowała razem z siostrą przy pakowaniu warzyw w firmie pod Środą Wielkopolską. Obywatelki Ukrainy pracowały w przedsiębiorstwie na czarno. Mieszkały w przyzakładowych pomieszczeniach. Po pracy Oksana dostała wylewu. O zdarzeniu inni pracownicy powiadomili właściciela firmy.

 

Mężczyzna zawiózł częściowo sparaliżowaną kobietę  na przystanek przy wjeździe do Środy Wielkopolskiej i położył na ławce. Później zadzwonił na policję i zgłosił znalezienie pijanej osoby. 

 

"Jest nam bardzo przykro, że nasza obywatelka doświadczyła takiej traumy"

 

O zdarzeniu poinformował na Facebooku Witold Horowski, konsul honorowy Ukrainy w Wielkopolsce. Po nagłośnieniu sprawy przez media, pracodawca Oksany postanowił się zrehabilitować.

 

Jak informuje "Głos Wielkopolski", razem z sekretarzem powiatu średzkiego odwiedził ambasadę Ukrainy w Warszawie. Pisemnie zadeklarował, że pokryje koszty leczenia i rehabilitacji Oksany. 

Informację te potwierdza Switłana Krysa, sekretarz ukraińskiej ambasady. - Przysłał pisemną deklarację pokrycia kosztów leczenia i dalszej rehabilitacji pani Oksany. Wcześniej spotkaliśmy się z nim i rozmawialiśmy na ten temat przy udziale starostwa powiatu średzkiego - powiedziała Krysa. - Jest nam bardzo przykro, że nasza obywatelka doświadczyła takiej traumy. Najważniejsze powinno być życie człowieka, a on naraził ją na jego utratę - dodała. 

 

Oksana nie jest ubezpieczona. Jak informował wcześniej honorowy konsul Ukrainy, na jej leczenie potrzeba 15-19 tys. zł. Koniecznie będzie także pokrycie kosztów psychologa klinicznego mówiącego po ukraińsku.

Z internetu zniknęły reklamy z jego udziałem

 

Okazało się, że pracodawca Oksany występował w spotach reklamowych sieci marketów Lidl, której przedsiębiorstwo spod Środy Wielkopolskiej dostarczało owoce i warzywa.

 

Gdy sprawa stała się głośna sieć zawiesiła współpracę z firmą  a z internetu usunęła spoty reklamowe z jego udziałem. 

 

- Czekamy na efekty prac organów zajmujących się sprawą, a w związku z tym podjęliśmy decyzję o wstrzymaniu działań promocyjnych do czasu jej wyjaśnienia - powiedziała dla "Głosu Wielkopolski" Aleksandra Robaszkiewicz z działu komunikacji Lidl Polska. 

 

- Każdy dostawca zobligowany jest do podpisania załącznika do umowy - Kodeksu Etycznego zobowiązującego do przestrzegania wysokich standardów etycznych, w tym w szczególności do działania zgodnie z przepisami prawa pracy. Zatem chcielibyśmy zapewnić, że niezgodne z przepisami prawa działania kontrahenta mogą skutkować rozwiązaniem współpracy z naszą firmą - dodała.

 

Kobieta jest w stanie ciężkim

 

Aktualnie Oksana w stanie ciężkim leży w zakładzie opieki zdrowotnej MSWiA w Poznaniu. Jest matką dwóch nastolatków, którzy mieszkają na Ukrainie. Konsul wystąpił do Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu o legalizację jej pobytu w Polsce.

 

- Postaramy się pomóc w miarę naszych możliwości, działając w literze prawa - powiedział Tomasz Stube, rzecznik wojewody.

 

"Głos Wielkopolski", polsatnews.pl

zdr/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze