Porusza się jak pies i sam otwiera sobie drzwi. Robot niektórych zachwycił, innych przestraszył

Technologie
Porusza się jak pies i sam otwiera sobie drzwi. Robot niektórych zachwycił, innych przestraszył
BostonDynamics/YouTube.com

Nowa wersja robota amerykańskiej firmy Boston Dynamics wzbudziła mieszane odczucia wśród internautów. Maszyna ma ramię na wysięgniku, które służy m.in. do otwierania drzwi. Robot samodzielnie porusza się na czterech nogach, potrafi chwytać i przenosić przedmioty. Firma zamieściła film prezentujący możliwości maszyny.

We wtorek po południu film był na 13. miejscu na karcie "na czasie" w serwisie YouTube (lista uwzględnia m.in liczbę wyświetleń i tempo przyrostu odsłon wideo).

 

Na filmie pt. "Kolego, pomożesz?" (dosłownie "podasz mi rękę?") widać jak maszyna naciska na klamkę i otwiera drzwi, wpuszczając do pomieszczenia drugiego robota.

 

 

SpotMini to mniejsza wersja robota Spot tej firmy. W wersji z ramieniem waży 30 kg, bez – 25. W czterech nogach znajdują się czujniki ruchu. Robot jest zasilany energią elektryczną, potrafi wchodzić po schodach i podawać przedmioty. Według firmy będzie pomocny w domach i biurach. Może np. ułożyć naczynia w zmywarce.

 

 

Obawy przed rozwojem technologii

 

Niektórzy zastanawiają się, czy taki robot nie wymknie się użytkownikowi spod kontroli.

 

"Chodzą jak psy, ale bałabym się, gdyby coś takiego mnie goniło. Mimo to wideo robi wrażenie" - napisała internautka pod filmem.

 

Inne komentarze wskazują na etyczną stronę takich wynalazków.

 

"Po obejrzeniu »Black Mirror« zaczynam czuć się dziwnie, z drugiej strony na filmie wygląda to świetnie" - skomentował jeden z użytkowników. (serial fantastycznonaukowy "Czarne Lustro" przedstawia wizje negatywnego wpływu technologii na życie człowieka).

 

Inne komentarze nawiązują do fikcyjnego systemu obronnego Skynet znanego z filmów i gier o Terminatorze. System, który zyskał samoświadomość, dążył do zniszczenia ludzkości.

 

Powstał już instytut, który ma uchronić ludzi przed czarnymi scenariuszami z książek i filmów science-fiction. Już dwa lata temu naukowiec i przedsiębiorca Elon Musk wpłacił 10 mln dolarów na rzecz instytucji "Future for Life Institute", która ma uchronić ludzi przed negatywnymi konsekwencjami sztucznej inteligencji. 

 

Musk uważa, że sztuczna inteligencja jest teraz "groźniejsza niż Korea Północna". 

 

 

polsatnews.pl

mta/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze