Mieli pomagać ofiarom trzęsienia ziemi. Za pieniądze fundacji urządzali orgie z prostytutkami

Świat
Mieli pomagać ofiarom trzęsienia ziemi. Za pieniądze fundacji urządzali orgie z prostytutkami
Flickr/European Commission DG ECHO/CC BY-SA 2.0

Przedstawiciele brytyjskiej fundacji charytatywnej Oxfam podczas akcji humanitarnej na Haiti w 2010 r. organizowali orgie w wynajętej przez siebie willi - donosi "The Times". Istnieją podejrzenia, że część zaproszonych prostytutek mogła być nieletnia. Dziennik zarzuca władzom organizacji tuszowanie seksafery.

Członkowie fundacji zostali wysłani do Port-au-Prince (stolicy kraju), by pomóc osobom poszkodowanym w trzęsieniu ziemi, wskutek którego śmierć poniosło 220 tys. osób a ponad milion straciło dach nad głową.

 

Nie wszystkie pieniądze fundacji trafiły do najbardziej potrzebujących. Część była wydana przez pracowników na wynajęcie willi na obrzeżach miasta, do której sprowadzali oni prostytutki. Niektóre z kobiet miały na sobie koszulki z logo fundacji.

 

Po powrocie do kraju osoby zamieszane w aferę miały zastraszać innych pracowników fundacji, aby informacje nie przedostały się do mediów. Gdy szefostwo fundacji dowiedziało się o oskarżeniach postanowiło - według "The Times - zamieść sprawę pod dywan.

 

"Nie ma dowodów, że były nieletnie"

 

Władze fundacji Oxfam w opublikowanym oświadczeniu informują, że o zachowaniu swoich pracowników dowiedziały się w 2011 roku i natychmiast rozpoczęły postępowanie dyscyplinarne. W wyniku wewnętrznego śledztwa cztery osoby zostały zwolnione, a trzy zrezygnowały z pracy przed zakończeniem postępowania.

 

 

- Zachowanie niektórych pracowników Oxfam podczas akcji w Haiti w 2011 r. było zupełnie nie do zaakceptowania, sprzeczne ze standardami, których oczekujemy od naszego zespołu - napisał fundacja w piątkowym oświadczeniu. Jednocześnie zaznaczyła, że nie ma dowodów na to, iż wśród sprowadzonych prostytutek były osoby nieletnie.

 

Oxfam jest jedną z największych brytyjskich fundacji charytatywnych. Otrzymuje roczne dotacje w wysokości 300 milionów funtów z budżetu państwa i zbiórek charytatywnych.

 

- Oskarżenia, takie jak te w przypadku Oxfam, narażają fundacje na utratę zaufania publicznego - powiedziała rzeczniczka brytyjskiej Komisji Charytatywnej (Charity Commission for England and Wales). - Oczekujemy, że fundacja nauczy się na błędach z przeszłości i zapewni wsparcie dla osób, które będą potrzebowały ich pomocy - dodała.

 

Reuters, The Guardian, polsatnews.pl

bas/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze