Czarnecki: jestem gotów przeprosić Thun, ale niech ona najpierw przeprosi własny kraj

Polska

- Jeżeli pani polityk PO (Róża Thun - red.) przeprosi Polskę i Polaków za jej donosy do zagranicznych mediów i głosowania przeciw Polsce, to ja również jestem gotów - powiedział Polsat News wiceszef PE Ryszard Czarnecki (PiS). Dodał, że nie obawia się pozwu, który zapowiedziała przeciw niemu Thun. - Powinna sama uważać, bo jest jednym z polityków najbardziej brutalnie się wypowiadających - ocenił.

W najbliższą środę w Parlamencie Europejskim odbędzie się głosowanie nad wnioskiem o odwołanie Czarneckiego z funkcji wiceprzewodniczącego PE.

 

Odwołania polityka domagają się liderzy czterech frakcji (chadeków, socjalistów, liberałów i Zielonych) w PE po tym, jak Czarnecki porównał eurodeputowaną PO Różę Thun do szmalcownika i nie przeprosił, a nawet później podtrzymał swoje słowa.

 

Decyzja ma charakter "ideologiczny i polityczny"

 

Komentując decyzję o poddanie pod głosowanie wniosku o pozbawienie funkcji wiceszefa PE, Czarnecki powiedział, że "kiedy komuniści dołączyli do koalicji liberałów, socjalistów, Zielonych i EPL, tam gdzie jest PO, ta decyzja była przesądzona".

 

Polityk PiS uważa, że Unia Europejska zajmuje się jego sprawą ze względów politycznych.

 

- To nie jest przypadek, że jednego dnia są podejmowane antypolskie decyzje: z jednej strony o odwołaniu polskiego wiceprzewodniczącego PE, z drugiej strony o dziewiątej już debacie na temat Polski w europarlamencie (ma się odbyć pod koniec lutego - red.) - stwierdził Czarnecki.

 

Dodał, że "w sytuacji, gdzie w Europie jest terroryzm, problem z imigrantami, bezrobociem, UE zajmuje się Polską, co pokazuje ideologiczny i polityczny charakter takiej dyskusji".

 

"Walkę podejmie Verhofstadt"

 

Polityk PiS powiedział też, że raczej "między bajki" można włożyć zapewnienia unijnych polityków, że jeśli faktycznie zostanie odwołany z funkcji, to stanowisko wiceprzewodniczącego PE jest zarezerwowane dla Polaka. Taką informację przekazał w czwartek szef delegacji PiS w PE Ryszard Legutko.

 

- Mam informację od liberałów, którzy ostatnio stracili stanowisko jednego ze swoich dwóch wiceprzewodniczących PE, i oni twierdzą, że pan Guy Verhofstadt (szef liberałów w PE - red.) podejmie walkę o odzyskanie tego drugiego stanowiska dla siebie, a ten parlament, zdominowany przez środowiska lewicowo-liberalne, mając do wyboru kogoś z konserwatystów i kogoś z tego obozu, będzie miał dylemat - stwierdził Czarnecki.

 

Cała rozmowa korespondenta Polsat News w Berlinie Tomasza Lejmana z Ryszardem Czarneckim w załączonym materiale wideo.

 

Polsat News, polsatnews.pl

paw/ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze