Policjantów z Będzina o tej sprawie zawiadomili w piątek pracownicy ośrodka pomocy społecznej. Zaniepokoiło ich zniknięcie 3-letniego dziecka i jego matki.

 

3-latek przebywał w Warnie


Do działań wkroczyli także kryminalni z Zespołu do Walki z Handlem Ludźmi z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Następnego dnia, w jednym z hoteli na terenie powiatu będzińskiego, funkcjonariusze odnaleźli matkę chłopca.

 

Okazało się, że kobieta ma także drugie, 9-letnie dziecko, które wychowują członkowie rodziny. Początkowo 30-latka nie chciała podać ani dokładnego miejsca pobytu młodszego synka, ani namiarów na osoby, do których trafił. Wyznała jedynie, że 3-latek przebywa w bułgarskiej Warnie.

 

Chłopczyk trafił do bułgarskiej placówki


Śledczy rozpoczęli poszukiwania chłopca. Za pośrednictwem oficerów Biura Międzynarodowej Współpracy Komendy Głównej Policji, śląscy policjanci skontaktowali się z bułgarskimi stróżami prawa. W ramach międzynarodowej współpracy, tamtejsi policjanci sprawdzili przekazane im adresy. W nocy z soboty na niedzielę, w jednym z mieszkań znaleźli 3-latka. Całe i zdrowe dziecko trafiło do bułgarskiej placówki, skąd wkrótce wróci do Polski.


Kryminalni ustalili, że chłopiec przebywał poza Polską od listopada. W tym czasie jego matka pobierała w Polsce comiesięczne świadczenie wychowawcze.


W poniedziałek w prokuraturze w Będzinie 30-latce został przedstawiony zarzut. Kobieta została objęta policyjnym dozorem i ma zakaz opuszczania kraju. Materiały w tej sprawie zostały przekazane do sądu rodzinnego, gdzie zapadnie decyzja o dalszym losie dziecka.

 

polsatnews.pl