Zmiany w projekcie Prawa łowieckiego. Większy nadzór nad Polskim Związkiem Łowieckim

Polska
Zmiany w projekcie Prawa łowieckiego. Większy nadzór nad Polskim Związkiem Łowieckim
maxpixel.com

- Resort środowiska w środę przedstawi propozycje zmian do projektu noweli Prawa łowieckiego - poinformował rzecznik resortu środowiska Aleksander Brzózka. Dotyczyć one mają m.in. zwiększenia uprawnień właścicieli gruntów do wyłączenia ich terenów z polowań.

- Precyzyjne zapisy, będące poprawkami do projektu noweli Prawa łowieckiego, zostaną ogłoszone jutro. Znajdzie się w nich przede wszystkim zapis o zwiększeniu odległości od zabudowań, gdzie myśliwi mogą polować. Zwiększone będą również uprawnienia właścicieli gruntów do wyłączania ich terenów z polowań - powiedział we wtorek Brzózka.

 

Dodał, że w propozycjach zmian do ustawy znajdą się również przepisy zwiększające nadzór nad Polskim Związkiem Łowieckim oraz zapisy dotyczące prowadzenia polowań na trenach parków narodowych.

 

Rzecznik nie wyjaśnił, jak konkretnie wyglądać będą propozycje zmian przepisów.

 

Krytyka organizacji ekologicznych i rolniczych

 

W środę o godz. 8.30 rozpocząć się ma posiedzenie sejmowej podkomisji nadzwyczajnej zajmującej się rządowym projektem noweli Prawa łowieckiego.

 

Minister środowiska Henryk Kowalczyk zapowiedział, że kierowany przez niego resort zaproponuje zmiany do tego projektu. Jest on krytykowany przez organizacje ekologiczne i rolnicze.

 

W piątek w siedzibie MŚ z inicjatywy Kowalczyka odbyło się spotkanie konsultacyjne dotyczące nowelizacji Prawa łowieckiego. Brali w nim udział przedstawiciele rolników, ekologów i Polskiego Związku Łowieckiego.

 

Wyrok TK z 2014 r.

 

Procedowany obecnie w Sejmie rządowy projekt noweli Prawa łowieckiego ma przede wszystkim wykonać wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2014 roku. Trybunał wskazał na niedostateczną ochronę praw właścicielskich w obowiązujących przepisach. Chodziło o brak konsultacji z prywatnymi właścicielami gruntów podczas tworzenia obwodów łowieckich czy w czasie polowań na ich terenie. Trybunał dał wtedy 18 miesięcy na zmianę przepisów.

 

Zgodnie z procedowanym projektem ustawy (wraz z przyjętymi dotychczas przez podkomisję poprawkami), podziału na obwody łowieckie - tak jak dotychczas - ma dokonywać sejmik województwa w drodze uchwały. Marszałek województwa po przygotowaniu projektu uchwały w tej sprawie będzie go opiniował z dyrektorem regionalnej dyrekcji Lasów Państwowych, z Polskim Związkiem Łowieckim i właściwą izbą rolniczą. Następnie taka uchwała ma być uzgadniania z wojewodą.

 

Zakaz polowań na terenie nieruchomości

 

Uwagi do projektu będzie mógł wnieść każdy właściciel bądź użytkownik wieczysty nieruchomości objętej projektem uchwały.

 

Takie osoby będą mogły też wystąpić do sądu z wnioskiem o ustalanie zakazu wykonywania polowania na ich nieruchomości, powołując się na klauzulę sumienia. Sąd rozpatrywać będzie taki wniosek w postępowaniu nieprocesowym na posiedzeniu niejawnym. W tym przypadku nastąpiła zmiana w porównaniu do projektu przyjętego przez rząd. Zgodnie z pierwotną propozycją, właściciel nieruchomości mógł wystąpić o ustanowienie zakazu polowań uzasadniając to swoimi przekonaniami religijnymi lub wyznawanymi zasadami moralnymi.

 

Projektowane przepisy pozwolą też właścicielom nieruchomości dochodzić odszkodowań, jeżeli obwód łowiecki uniemożliwi bądź istotnie ograniczy dotychczasowy sposób korzystania z ich nieruchomości.

 

Odszkodowania za szkody wyrządzone przez zwierzynę łowną

 

Emocje - szczególnie wśród rolników - budzi kwestia szacowania i wypłat odszkodowań za szkody wyrządzane przez zwierzynę łowną. Szacowaniem szkód i wypłatą odszkodowań zajmują się obecnie koła łowieckie. Według rolników dokonywane przez myśliwych wyliczenia nie rekompensują szkód wyrządzanych w płodach rolnych przez zwierzynę łowną.

 

Rozwiązać problem miała nowela Prawa łowieckiego z 2016 roku, w której wskazano, że szacowaniem szkód łowieckich zajmą się komisje przy wojewodzie, a odszkodowania będą wypłacane z Funduszu Odszkodowawczego, na który składać mieli się myśliwi oraz budżet państwa. Jednak koleje ustawy okołobudżetowe przesuwały termin wejścia w życie tych przepisów. Zgodnie z ustawą okołobudżetową na 2018 rok, przepisy dot. Funduszu mają wejść w życie od 1 stycznia 2019 roku.

 

Szacowaniem szkód miałyby się zająć trzyosobowe komisje 

 

W procedowanym obecnie projekcie noweli Prawa łowieckiego znajdował się przepis, który nakładał obowiązek wypłat odszkodowań na Lasy Państwowe, którym przysługiwałby ponoszony przez dzierżawcę lub zarządcę obwodu łowieckiego zryczałtowany zwrot kosztów. Jednak podczas prac nad projektem i ta kwestia została zmieniona. Zgodnie ze zgłoszonymi poprawkami, szacowaniem szkód miałyby się zająć trzyosobowe komisje złożone z przedstawiciela poszkodowanego, koła łowieckiego i reprezentanta gminy, a odszkodowania miałby być wypłacane przez koła łowieckie. Od decyzji komisji będzie można się odwołać do nadleśniczego, a od orzeczenia nadleśniczego do sądu.

 

Do projektu noweli Prawa łowieckiego szereg uwag zgłosili przedstawiciele ekologów i obrońców praw zwierząt.

 

Jednym z głównych postulatów strony społecznej jest zwiększenie odległości od zabudowań mieszkalnych, gdzie myśliwi mogą prowadzić polowania. Chcą też wprowadzenia zakazu udziału dzieci w polowaniach, czy używania amunicji ołowianej przez łowczych. Według nich myśliwi wprowadzają rocznie do środowiska więcej ołowiu niż przemysł.

 

Zakaz dokarmiania dzikich zwierząt

 

Środowiska ekologiczne postulują ponadto, by wprowadzić m.in. zakaz polowań zbiorowych czy dokarmiania dzikich zwierząt. Ich zdaniem ten ostatni sposób może ograniczyć szkody łowieckie w uprawach rolnych, ponieważ będzie naturalna selekcja - słabsze zwierzęta nie przeżyją zimy.

 

Co do dokarmiania zwierząt, obowiązująca od początku stycznia tzw. specustawa ws. zwalczania ASF czasowo zakazuje dokarmiania zwierząt łownych. W ustawie tej znalazł się jednak przepis, który pozwala kołom łowieckim dokarmiać zwierzynę, po uzgodnieniu miejsca wykładania karmy z właścicielem, posiadaczem lub zarządcą gruntu, jeżeli działanie to nie stwarza zagrożenia epizootycznego.

 

W specustawie znalazł się również krytykowany przez organizacje społeczne zapis, który pozwala nałożyć kary grzywny na osoby umyślnie utrudniające wykonywanie polowań. Myśliwy będzie miał prawo wezwać policję, która oceni, czy zdarzenie było umyślne, a jeżeli tak - będzie mogła nałożyć karę.

 

 

PAP

nro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze