Kobieta została zatrzymana i osadzona w policyjnym areszcie. Badanie trzeźwości wykazało, że miała 2 promile alkoholu w organizmie.

 

Prokuratura przedstawiła jej zarzut usiłowania zabójstwa i ciężkiego uszkodzenia ciała. Decyzją zabrzańskiego sądu została tymczasowo aresztowana na okres 3 miesięcy. Grozi jej kara dożywotniego więzienia.

 

Mężczyzna z licznymi oparzeniami przebywa w siemianowickim szpitalu.

 

Oboje nadużywali alkoholu

 

Policja potwierdza, że między matką, a synem często dochodziło do awantur, ale rodzina nie miała założonej tzw. niebieskiej karty.

 

- Oboje nadużywali alkoholu, była to rodzina dysfunkcyjna. Matka przyznała, że podpaliła syna, bo ten wcześniej bardzo ją zdenerwował - powiedziała polsatnews.pl sierż. szt. Agnieszka Żyłka z Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu.

 

polsatnews.pl