- Będziemy rozwijać nasz system prawny, aby chronić demokratyczne życie przed takimi fałszywymi wiadomościami - powiedział w noworocznym wystąpieniu dla prasy Macron, który w maju, krótko po wyborach prezydenckich mówił o "organach wpływu".

 

Dodał, że "w okresie przedwyborczym zamieszczane w internecie treści nie będą nadal podlegać tym samym zasadom".

 

Zapowiedział zwiększenie uprawnień francuskiego regulatora audiowizualnego "w celu przeciwdziałania wszelkim próbom destabilizacji przez serwisy telewizyjne kontrolowane przez obce państwa lub będące pod ich wpływem".

 

- Umożliwi to nam (...) odmowę zawarcia z nimi umowy" albo "zawieszenie lub anulowanie" takich umów - dodał.

 

"Nieprawda i kłamliwa pogarda" 

 

Macron bardzo krytycznie odniósł się do mediów rosyjskich, otwarcie oskarżając program telewizyjny RT o propagowanie dezinformacji na jego temat, zamieszczanych na stronie internetowej RT i w mediach społecznościowych, gdy kandydował na prezydenta.

 

W maju na konferencji prasowej z prezydentem Rosji Władimirem Putinem Macron oskarżył RT i rosyjską agencję Sputnik, które prowadzą strony internetowe z wiadomościami również w języku francuskim, o rozpowszechniane "nieprawdy" i "kłamliwej propagandy".

 

RT uruchomiła przed francuskimi wyborami program telewizyjny w języku francuskim, a na portalach społecznościowych pojawiły się tysiące dokumentów wewnętrznych z otoczenia Macrona, kandydującego wówczas na prezydenta.

 

Chce zwiększyć przejrzystość w odniesieniu do treści sponsorowanych

Macron skrytykował w środę "propagandę obejmującą tysiące kont na portalach społecznościowych", która "w jednej chwili rozpowszechnia po całym świecie, we wszystkich językach, plotki służące oczernianiu polityków, osobowości, osób publicznych, dziennikarzy".

 

Powiedział, że "treść przepisów zostanie szczegółowo przedstawiona w nadchodzących tygodniach", a w życie weszłyby one przed końcem roku.

 

Macron chce zwiększyć przejrzystość w odniesieniu do treści sponsorowanych, umożliwić zdejmowanie treści ze stron i jeśli trzeba będzie - blokowanie witryn.

 

- Wolność prasy nie jest żadną specjalną wolnością, to najwyższy wyraz wolności - powiedział. - Jeśli chcemy chronić liberalne demokracje, musimy być silni i stosować jasne zasady".

 

PAP