Policja w Przeworsku, do której trafiła informacja o zdarzeniu, nie ujawnia jego szczegółów. Potwierdza jedynie, że do takiego zajścia doszło.

 

- Zawiadomienie dostaliśmy 26 grudnia od pracownika szpitala. Dotyczy możliwości popełnienia przestępstwa skutkującego bezpośrednim narażeniem życia lub spowodowaniem ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - powiedziała polsatnews.pl mł. asp. Renata Jaremko z KPP w Przeworsku. - Ze względu na dobro pacjenta nie udzielamy żadnych innych informacji na ten temat - dodała.

 

Jak donosi "Super Express" mężczyzna z Podkarpacia nie zamierzał opowiadać o tym, co mu się przytrafiło. Jednak ból, który odczuwał, był tak duży, że po trzech dniach od zdarzenia ranny zgłosił się do szpitala. Natychmiast przeszedł operację, teraz dochodzi do zdrowia na oddziale urologicznym. To szpital poinformował policję.

 

Akta sprawy policja w Przeworsku przekazała funkcjonariuszom w Rzeszowie, bo w tym mieście czyn został popełniony. Napastniczkom grozi do 10 lat więzienia.

 

Super Express, polsatnews.pl