"Prezes Kaczyński wahał się, wahał i najwyraźniej nie zdecydował się na wzięcie odpowiedzialności za kierowanie rządem i decyduje się na rozwiązanie równie ułomne, jak w przypadku Beaty Szydło, bo desygnuje polityka, który nie ma zaplecza politycznego i który zależy jeszcze bardziej niż Beata Szydło od prezesa Kaczyńskiego" - powiedział Siemoniak, obecnie wiceszef Platformy.

 

Jego zdaniem, powołanie nowego rządu pod kierownictwem Morawieckiego to "kolejne rozwiązanie przejściowe", które nie rozwiąże problemów, które doprowadziły do dymisji obecnej premier. - Czyli kompletnej dysfunkcjonalności układu, w którym prezes musi rozstrzygać problemy między ministrami - zaznaczył b. wicepremier i b. szef MON.

 

Jako bulwersujący Siemoniak ocenił przy tym fakt, iż Beata Szydło złożyła w czwartek rezygnację na ręce Komitetu Politycznego PiS, a nie prezydenta Andrzeja Dudy, Sejmu lub w orędziu telewizyjnym "na ręce Polaków".

 

Głosowanie nad wotum zaufania dla nowej Rady Ministrów ma się odbyć w najbliższy wtorek.

 

PAP