Migalski "na gorąco" komentował informację, że Beatę Szydło na stanowisku premiera ma zastąpić Mateusz Morawiecki.

 

Podkreślił, że Beata Szydło "wypracowała dla siebie duże poparcie społeczne rzutujące na poparcie dla rządu". Dodał jednak, że "nie umiała podejmować decyzji, odsyłała ministrów toczących między sobą spory na Nowogrodzką".

 

- Morawiecki w tej materii wcale nie będzie lepszy. Ma jeszcze mniejsze umocowanie partyjne, ma jeszcze mniej zwolenników w partii - podkreślił Migalski.

 

"Została zwolniona powodu wysokich notowań"

 

Stwierdził, że Beata Szydło przestała być premierem, bo miała zbyt wysokie notowania społeczne. - To działało na jej niekorzyść. Podobnie jak w 2006 r. (gdy premierem był Kazimierz Marcinkiewicz - red.) okazało się, że jest polityk, który jest bardziej lubiany przez wyborców niż Jarosław Kaczyński. On na to nie mógł pozwolić. Na to, żeby zaczęła (Beata Szydło - red.) budować swoją pozycję, nawet jeśli przejawiała ultralojalność - mówił politolog

 

- Ona została zwolniona, nie pomimo wysokich notowań, ale z powodu wysokich notowań - podsumował.

 

polsatnews.pl