Samce z okazałymi drugorzędowymi cechami płciowymi, takimi jak rogi u antylop, poroże u jeleni czy grzywy lwów, stają się często ofiarami myśliwych polujących dla przyjemności – oraz dla takich właśnie trofeów. Z kolei kolekcjonerzy owadów potrafią zapłacić duże sumy za okazy, np. jelonków rogaczy, także ze względu na ich wyraźne cechy płciowe.


Za pomocą symulacji komputerowych naukowcy z londyńskiego Queen Mary University przyjrzeli się, jaki wpływ na całe populacje zwierząt mają selektywne polowania na najcenniejsze - z punktu widzenia myśliwych - samce. W analizie uwzględniono też wpływ zmieniających się wraz z klimatem warunków życia. Jej wyniki ukazały się na łamach "Proceedings of the Royal Society B: Biological Sciences".

 

Samce "wysokiej jakości" mają więcej potomstwa


Biolodzy twierdzą, że w określonych warunkach - czyli gdy daną populację dotykają zmiany klimatu i środowiska - do jej wymarcia może doprowadzić zabicie zaledwie 5 proc. samców "najwyższej jakości".


- Samce "wysokiej jakości" z okazałymi drugorzędowymi cechami płciowymi często mają więcej potomstwa, ich "dobre geny" szybko się więc rozprzestrzeniają, a wzmocnione taką selekcją populacje lepiej i szybciej adaptują się do nowych warunków środowiskowych - tłumaczy główny autor, biolog dr Robert Knell.


Natomiast usuwanie tych samców z populacji - np. poprzez polowania - odwraca ten efekt i może mieć poważne konsekwencje, podkreśla naukowiec.

 

Zmiana klimatu coraz większym zagrożeniem


Jego zdaniem selektywne polowania dla trofeów nie stanowiłyby takiego zagrożenia w stałych warunkach środowiskowych. Ale coraz większa liczba gatunków na świecie musi mierzyć się z narastającymi efektami zmian klimatu, dodaje.


Co więc zalecają badacze? By do odstrzału przeznaczać tylko starsze samce, które miały już możliwość reprodukcji.


- Nasze wyniki pokazują jasno, że obostrzenia dotyczące wieku zwierzyny, które umożliwiłyby samcom reprodukcję, mogą skutecznie niwelować negatywny wpływ polowań na adaptujące się do zmian klimatu gatunki - mówi Knell.

 

W Afryce polowania na dziką zwierzynę to olbrzymi przemysł


W Afryce polowania na dziką zwierzynę to olbrzymi przemysł, dający duże zyski. Do tej pory uważano, że nie stanowią one jednak dużego zagrożenia dla populacji zwierząt - często ze specjalnych farm myśliwskich - z uwagi na niewielką liczbę odstrzeliwanych osobników i fakt, że łupem myśliwych przeważnie padają samce.

 

PAP