Możliwości i wyzwania, przed jakimi stoimy, są tak duże, że nie podołamy im osobno - powiedział na zakończenie szczytu przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. - Bezpieczeństwo Afryki wzmacnia bezpieczeństwo Europy i vice versa. Odnosimy też wzajemne korzyści z dobrej kondycji naszych gospodarek. Mamy też wspólny cel: stworzyć bezpieczną, pomyślną przyszłość dla naszych młodych pokoleń.

 

Cztery dziedziny wspólnego działania

 

Unia Europejska i Unia Afrykańska chcą przede wszystkim stworzyć warunki dla długotrwałego, stabilnego rozwoju kontynentu afrykańskiego poprzez ściślejszą niż dotychczas współpracę gospodarczą, poprawę warunków wspólnego bezpieczeństwa, uregulowanie kwestii migracyjnych oraz inwestycje w młode pokolenia.

 

Wspólnoty kładą nacisk na cztery główne dziedziny wspólnego działania. Pierwsza to uruchomienie inwestycji, które pomogą doprowadzić do trwałej, strukturalnej transformacji gospodarczej krajów afrykańskich. Druga - szeroko zakrojone inwestycje w ludzi poprzez uruchomienie programów edukacyjnych, naukowych i technologicznych. Trzecią dziedziną są działania nakierowane na tworzenie i wzmacnianie warunków sprzyjających zaprowadzeniu pokoju, bezpieczeństwa oraz stabilnych rządów. Ostatnią stanowią działania nakierowane na regulację przepływu osób i migrację.

 

Będą kolejne etapy nawiązywania współpracy

 

Podstawą finansową działań ma być specjalny plan inwestycji zewnętrznych (EIP), który ma uruchomić inwestycje w wysokości 44 mld euro, głównie ze źródeł prywatnych. W uruchomieniu strukturalnego dialogu pomiędzy prywatnymi sektorami UE i Afryki ma pomóc dodatkowo platforma Zrównoważonego Biznesu dla Afryki (SB4A).

 

W przemówieniu Donald Tusk zaznaczył, że fakt, iż doszło do porozumienia w sprawie deklaracji, nie oznacza, że pomiędzy stronami nie pozostały różnice zdań. Podkreślił jednak, że będą one sukcesywnie omawiane podczas kolejnych etapów nawiązywania współpracy.

 

- Ktoś może powiedzieć, że, zważywszy na wyzwania, które przed nami stoją, nie posuwamy się do przodu wystarczająco szybko. Ale jest to grupa ponad 80 krajów, dwie silne unie. Na przedyskutowanie tych kwestii potrzeba czasu. Jak mówi znane afrykańskie przysłowie: chcesz zajść dokądś szybko, idź sam; chcesz zajść daleko, wybierz się w drogę z kimś - podsumował.

 

"Trzeba inwestować w młodych Afrykanów"

 

Na inwestowanie w młodych Afrykanów zwracał z kolei uwagę przewodniczący Komisji Unii Afrykańskiej Moussa Faki Mahamat, podkreślając, że jest to przedsięwzięcie, od którego zależy przyszłość nie tylko Afryki, ale i Europy. Dlatego też młodzież powinna jego zdaniem stać się priorytetem, znaleźć w centrum działań politycznych obu Unii.

 

- Wczoraj mieliśmy okazję wysłuchać głosów afrykańskiej i europejskiej młodzieży - przypomniał. - Ich przesłanie było jasne i konkretne. Był to wyraz lęku przed niepewną przyszłością, ale również nadziei i determinacji w dążeniu do zbudowania takiej przyszłości, o jakiej marzą. Nie wolno nam ich zawieść.

 

W podobnym duchu wypowiedział się przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, który podkreślił, że dziś większość ludzi mieszkających w Afryce to ludzie poniżej 25 roku życia i że w połowie obecnego stulecia co czwarta osoba na świecie będzie Afrykaninem.

 

- Ta wartość demograficzna nie przyniesie jednak korzyści, jeśli się w nią mądrze nie zainwestuje - argumentował. - Właśnie dlatego będziemy inwestować w szkolenia, w infrastrukturę, pokój, bezpieczeństwo i dobre rządy. Wszystko to stworzy w konsekwencji korzystne środowisko dla przedsiębiorczości oraz tak bardzo potrzebne miejsca pracy i wzrost.

 

Sytuacja w obozach dla migrantów w Libii

 

UE i UA wraz z ONZ chcą też możliwie szybkiego rozwiązania sytuacji w obozach dla migrantów w Libii. Jest to reakcja na informacje o nielegalnych aukcjach osób, które przez ten kraj chciały dostać się do Europy.

 

Wcześniej, w środę zdecydowano, że UE, Unia Afrykańska i ONZ powołają wspólną grupę zadaniową, której celem będzie ochrona życia migrantów i uchodźców wzdłuż szlaków migracyjnych, zwłaszcza w Libii. Tego samego dnia zaakceptowano także plan pilnej, lecz dobrowolnej ewakuacji migrantów z Libii do krajów ich pochodzenia. Z takim wnioskiem wystąpił prezydent Francji Emmanuel Macron. Według niego operacja rozpocznie się "w najbliższych dniach lub tygodniach".

 

Podczas czwartkowej konferencji Moussa Faki Mahamat poinformował natomiast, że w trybie pilnym z Libii zostanie ewakuowanych ok. 3800 osób. Ocenił jednocześnie liczbę migrantów w tym kraju na między 400 tys. a 700 tys. migrantów, którzy przebywają w co najmniej 42 obozach.

 

Podczas szczytu w Abidżanie władze Libii zgodziły się na dostęp przedstawicieli Biura Wysokiego Komisarza ds. Uchodźców (UNHCR) i Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji (IOM) do obozów, w których przebywają migranci i uchodźcy. Zgodziły się także na identyfikację obozów, w których odbywały się aukcje migrantów.

 

W skład UA wchodzi 55 państw

 

Polskę w spotkaniu europejskich i afrykańskich liderów w Abidżanie reprezentowała premier Beata Szydło wraz z wiceministrami spraw zagranicznych: Joanną Wronecką i Konradem Szymańskim.

 

Unia Afrykańska to organizacja o charakterze politycznym, wojskowym i gospodarczym z siedzibą w stolicy Etiopii, Addis Abebie. Swoim zasięgiem obejmuje cały kontynent; formalnie w jej skład wchodzi 55 państw. Została powołana w lipcu 2002 roku na szczycie w Durbanie w RPA, zastępując funkcjonującą wcześniej Organizację Jedności Afrykańskiej.

 

Podstawowymi założeniami powołania UA były: promocja rozwiązań demokratycznych na kontynencie afrykańskim, wspieranie rozwoju gospodarczego państw członkowskich, walka z korupcją, obrona praw człowieka, działanie na rzecz integracji i zakończenia konfliktów. Przewodnictwo w UA sprawowane jest rotacyjnie przez poszczególne państwa.

 

PAP