KRS podjęła decyzję o podjęciu obowiązków przez 252 spośród 265 mianowanych asesorów sądowych, których powołaniu sprzeciwiła się w końcu października. Minister Ziobro komentując zmianę decyzji przez KRS powiedział, że to "obnaża całkowitą kompromitację Krajowej Rady Sądownictwa".

 

Wcześniejsza decyzja Rady "całkowicie bezpodstawna"

 

Jak przypomniał Ziobro, Rada "początkowo twierdziła, że odrzuci wszystkie, co do jednego kandydatury zgłoszone do KRS asesorów - ludzi tak bardzo potrzebnych w polskim sądownictwie - i dzisiaj rakiem wycofuje się z tej decyzji". W jego ocenie to pokazuje, że wcześniejsza decyzja Rady "była całkowicie bezpodstawna".

 

- Mam nadzieję, że ci asesorzy jak najszybciej trafią do polskiego sądownictwa, bo są to ludzie świetnie przygotowani, bardzo profesjonalni, ukończyli długą, wieloletnią szkołę popartą licznymi egzaminami - mówił. Dodał, że na skutek "niefrasobliwości" i "nieodpowiedzialności" Krajowej Rady Sądownictwa asesorzy mogli zostać "wyrzuceni z polskiego wymiaru sprawiedliwości i na marne poszedłby trud lat ich pracy".

 

Działanie KRS "tylko po to, by po raz kolejny zaakcentować swoją władzę"

 

Według ministra "najbardziej uderzające w tej historii to to, że Krajowa Rada Sądownictwa w tym aktualnym składzie nie wahała się w sposób cyniczny krzywdzić nawet tych ludzi tylko po to, by po raz kolejny zaakcentować swoją władzę i poczucie bezkarności w działaniach w sferze wymiaru sprawiedliwości".

 

- Najwyższy czas, by tę Krajową Radę Sądownictwa zmienić - dodał.

 

KRS ponownie rozpatrzyła kandydatury 255 asesorów z 265, co do których wyraziła sprzeciw. Rada zastosowała wobec nich przepis mówiący, że "w przypadku ujawnienia nowych okoliczności dotyczących osoby wskazanej we wniosku o powołanie do pełnienia urzędu sędziego albo asesora sądowego, Rada może z urzędu lub na wniosek uczestnika postępowania ponownie rozpatrzyć sprawę". Za taką okoliczność KRS uznała złożenie przez asesorów "dokumentów, które powinny być podstawą podjęcia decyzji o mianowaniu na stanowisko asesora". Po tym KRS ponownie rozpatrzyła kandydatury.

 

PAP