Dodał, że PO poprze poprawkę do rezolucji w sprawie praworządności dotyczącą Marszu Niepodległości w Warszawie.

 

Lewandowski zaznaczył, że mówcy w czasie środowej debaty wypowiadali "ciepłe słowa o Polsce". - Ich rozczarowanie tym, co się dzieje dzisiaj w Polsce, jest na miarę ogromnych oczekiwań, jakie wzbudził kraj, który rzeczywiście osiągał najwyższe stanowiska, największe fundusze, przekuwał własne idee w program całej Unii Europejskiej, a w tej chwili jest całkowicie wyizolowany, samotny i reprezentowany w taki sposób, który jest obraźliwy dla Parlamentu Europejskiego - powiedział Lewandowski.

 

"Polska demokracja ma się źle"

 

- To niestety nie jest tylko wstyd za rządzących, ale też wstyd za niektórych naszych kolegów, którzy zachowują się prowokacyjnie i obraźliwie i właściwie przyprawiają nam wszystkim "gębę". Czasami to są wygłupy, które niezwykle szkodzą wizerunkowi Polski - dodał.

 

Europoseł podkreślił, że PO nie cieszy się z takich debat, bo "za każdym razem wstydzi się za rządzących". Zaznaczył, że przeciwnicy PO przedstawiali wcześniej w Parlamencie Europejskim "kłamstwa o zamachu smoleńskim, kłamstwa o sfałszowanych wyborach samorządowych". Jego zdaniem PiS zapomina o tym, że wcześniej "mówił nieprawdę o Polsce".

 

- Tylko w tym zmyślonym świecie, kreowanym przez prymitywną propagandę rządową, bo media też są zawłaszczone, polska demokracja ma się dobrze. Polska demokracja ma się źle - oznajumił.

 

Dodał, że to, co powinno być wstrząsem w Warszawie, to kwestia tego, jacy ludzi stają w obronie rządzących. - Są tam neofaszyści, są tam przyjaciele (prezydenta Rosji Władimira) Putina, ale generalnie ci, którzy chcą burzyć wspólnotę europejską - powiedział.

 

"Debata to sedno demokracji"

 

Pytany o poprawkę do projektu rezolucji w sprawie praworządności w Polsce, która dotyczy Marszu Niepodległości w Warszawie, powiedział, że PO będzie popierała ten element rezolucji.

 

Z kolei Adam Szejnfeld (PO) powiedział na konferencji, że oburzające było w środę zachowanie w europarlamencie reprezentacji PiS. - Jesteśmy w sercu demokracji, tak można nazywać PE. Delegacja PiS, pod przewodnictwem prof. Legutki, zabrała dziś głos, wykrzyczała obelgi wobec kolegów i koleżanek z Polski oraz z innych krajów i trzasnęła drzwiami. W demokracji debata to jest sedno tego ustroju. Dziś PiS pokazało, jaki ma stosunek nie tylko do debaty, ale i demokracji - powiedział.

 

Podczas środowej debaty w PE eurodeputowani reprezentujący większość frakcji wzywali polskie władze do respektowania wartości UE. Wiceszef KE Frans Timmermans powtórzył, że Warszawa powinna przywrócić niezawisłość i legitymację TK.

 

PAP