Film zamieścili na Facebooku 22 października myśliwi jednego z legnickich kół łowieckich. Nagranie wywołało oburzenie internautów. Poza makabrycznym rytuałem malowania twarzy krwią zabitego zwierzęcia, na filmie widać i zachowanie myśliwych. Pasowanie na myśliwego odbywał się wśród licznych przekleństw i niewybrednych żartów.   

 

Film z profilu myśliwych z Legnicy został usunięty, ale skopiować go zdążył - i opublikować ponownie - profil Trójmiasto Przeciw Myśliwym.

 

Ustalono dane osób biorących udział w zdarzeniu


Gdy sprawę zaczęli komentować internauci, odniósł się do niej w wtorek Polski Związek Łowiecki. PZŁ zapewnia w komunikacie, że natychmiast po publikacji filmu "Związek ustalił dane osobowe osób biorących udział w zdarzeniu oraz koło łowieckie, w którym doszło do tego skandalicznego zachowania".

 

"Sprawa niezwłocznie została skierowana do właściwego rzecznika dyscyplinarnego, który natychmiast wszczął postępowanie" - czytamy w oświadczeniu PZŁ. Dodano, że "stwierdzonymi nieprawidłowościami" zajęła się również Komisja Kultury Okręgowej Rady Łowieckiej w Legnicy, która "jednoznacznie negatywne oceniła zachowanie utrwalone na przedmiotowym filmie".

 

Mają zostać wyciągnięte konsekwencje


Polski Związek Łowiecki zapewnił, że "stanowczo potępia zachowania naruszające zasady etyki i tradycji łowieckiej".


"Zdarzenie, do którego doszło w jednym z legnickich kół łowieckich zostało przez środowisko myśliwych ocenione jako skandaliczne i niedopuszczalne. Polski Związek Łowiecki podjął wszelkie działania, żeby sprawę wyjaśnić oraz wyciągnąć konsekwencje od osób, które naruszyły prawo łowieckie" - oświadczyły władze PZŁ.

 

 

"Brak właściwej oprawy polowania to skandal"

 

Internauci zwrócili jednak uwagę, że podobny rytuał pasowania odbywa się we wszystkich kołach łowieckich. Jako przykład można podać opis pasowania na myśliwego, który zamieściło na swojej stronie internetowej Koło Łowieckie nr 51 SZARAK w Wisznicach (woj. lubelskie).

 

"Myśliwy klęka na lewe kolano. Prawą dłoń kładzie na tuszy powalonego zwierza. W lewej trzyma broń, stopką kolby opartą o ziemię. Mistrz ceremonii macza kordelas - jeśli go nie ma, nóż myśliwski - w farbie ubitego zwierza (krwi - red.). Farbą tą kreśli znak krzyża na czole adepta. Wypowiada przy tym formułę: - Pasuję Cię na rycerza świętego Huberta" - czytamy opis ceremonii na stornie koła.

 

Myśliwi z Koła Łowieckiego w Wisznicach zwracają uwagę, że pasowanie to wielki dzień w życiu myśliwego, a brak zorganizowania "właściwej oprawy" polowania określają mianem skandalu. "To skandal, jeśli prowadzący łowy, czy zarząd koła łowieckiego, nie zechce - z głupoty, niewiedzy, nieznajomości tradycji - uhonorować młodego łowcy zorganizowaniem uroczystości pasowania" - wyjaśnia myśliwy, autor opisu ceremoniału, zapewniając o jego rycerskim rodowodzie. 

 

 

polsatnews.pl