Mężczyzna, w chwili gdy ratowali go pracownicy izby przyjęć, był przytomny. Doznał jednak oparzeń i trafił na jeden ze szpitalnych oddziałów.

 

Gdy tylko jego stan ulegnie poprawie, zostanie przesłuchany. Na razie rozmowa z mężczyzną była niemożliwa.

 

rmf24.pl, PAP