Wybuch miny zabił trzech żołnierzy z misji ONZ

Świat
Wybuch miny zabił trzech żołnierzy z misji ONZ
Reuters

W eksplozji, do jakiej doszło w czwartek w Mali, gdy jedna z ciężarówek konwoju z pomocą humanitarną najechała na minę, zginęło trzech żołnierzy z misji pokojowej ONZ. Rany odniosło dwóch innych. Cała piątka pochodziła z Czadu - poinformował rzecznik misji MINUSMA.

Rzecznik misji, Olivier Salgado podkreślił w swej wypowiedzi dla Radio France, że Czad jest jednym z tych państw, które najbardziej angażują się w działalność misji pokojowej ONZ w Mali.

 

- Z całą mocą potępiam te potworne działania, których jedynym celem jest destabilizacja i zerwanie procesu pokojowego w Mali - skomentował czwartkowy incydent szef misji MINSUMA, Koen Davidse.

 

Od 2013 r., gdy do Mali zostały skierowane siły ONZ, aby pomóc w normalizacji sytuacji na północy kraju, zginęło ponad 80 żołnierzy oenzetowskiej misji MINUSMA.

 

Ekstremiści na terytorium Mali

 

W niedzielę śmierć poniosło m.in. trzech żołnierzy ONZ z Bangladeszu. Podobnie jak czwartek doszło do eksplozji ładunku wybuchowego w chwili przejazdu konwoju, który eskortowali.

 

Północna część Mali dostała się w 2012 roku przejściowo pod kontrolę islamistów. Wyparto ich stamtąd w wyniku francuskiej interwencji zbrojnej. Nadal dochodzi tam jednak do ataków na siły pokojowe i żołnierzy malijskich. Ekstremiści działają także na pozostałym obszarze kraju.

 

Latem 2013 roku do Mali zostały skierowane jednostki ONZ w sile 11 tys. żołnierzy mające pomóc w normalizacji sytuacji na północy kraju. W lipcu 2015 roku zostało zawarte porozumienie o zawieszeniu działań wojennych sygnowane przez władze w Bamako oraz przywódców rebelii Tuaregów na północy kraju. Rebelię tę wykorzystali islamiści dla siania chaosu w Mali.

 

Słaba kontrola granic

 

W listopadzie 2015 r. miał miejsce atak rakietowym na bazę ONZ (MINUSMA) w Kidal. Władze Mali ogłosiły wówczas kilkakrotnie przedłużany stan wyjątkowy. Nie zmieniło to jednak sytuacji bezpieczeństwa na lepsze.

 

Zdaniem wywiadów państw zachodnich (Francji i USA) w Mali coraz bardziej aktywne są ugrupowania powiązane już to Państwem Islamskim, już to z Al-Kaidą.

 

Dżihadyści wykorzystują fakt, że granice między Mali, Nigrem i Burkiną Faso są bardzo słabo kontrolowane przez władze tych państw.

 

PAP

dk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze