Kamienica przy ul. Nieborowskiej 15 znajduje się na warszawskiej Ochocie. W 2008 r. została oddana w prywatne ręce na podstawie decyzji prezydent m.st. Warszawy. Członkowie Wolnego Miasta Warszawa (WMW) przekonywali na czwartkowej konferencji prasowej, że ten zwrot był nielegalny.

 

- Kamienica została zwrócona nielegalnie. Osoba, która złożyła wniosek dekretowy nie żyła już od dwóch tygodni, więc nie było żadnych podstaw, żeby kamienicę oddawać. Istnieje podejrzenie, czy przypadkiem nie sfałszowano też dokumentacji - powiedział prezes WMW Jan Śpiewak.

 

"Rzekomi spadkobiercy »czyszczą« kamienicę"

 

Dodał, że nieruchomość została przekazana w zarząd "rzekomym spadkobiercom". "I ci rzekomi spadkobiercy już od dwóch lat »czyszczą« kamienicę, podwyższają czynsze, wyrzucają ludzi" - dodał Śpiewak.

 

Rzecznik stołecznego ratusza Bartosz Milczarczyk powiedział, że Samorządowe Kolegium Odwoławcze przekazało decyzję ws. Nieborowskiej do ponownego rozpatrzenia. - Będziemy teraz analizowali wszystkie kwestie związane z prawidłowością wydania tej decyzji, wszystkie dokumenty - podkreślił.

 

Dodał, że ratusz sprawdza, czy są możliwości prawne, by stołeczny Zakład Gospodarowania Nieruchomościami przejął zarządzaniem Nieborowską 15.

 

Stowarzyszenie Wolne Miasto Warszawa przekonuje, że Nieborowska 15 została oddana dalekiej rodzinie obecnego wiceprezydenta stolicy Witolda Pahla, odpowiedzialnego w stołecznym ratuszu za sprawy reprywatyzacji.

 

Milczarczyk podkreślił, że odkąd Pahl objął funkcję wiceprezydenta Warszawy wszystkimi sprawami związanymi z wszelkiego rodzaju roszczeniami i postępowaniami, które są prowadzone na rzecz "bardzo dalekiej rodziny" Pahla, zajmuje się inny wiceprezydent Michał Olszewski. "Pan prezydent Pahl nie ma żadnych roszczeń" - zapewnił rzecznik ratusza.

 

Sprawą zainteresowała się prokuratura

 

Piotr Gozdowski z WMW powiedział, że lokatorzy Nieborowskiej od dziewięciu lat ustalają, na jakiej podstawie ich kamienica została zwrócona, a rok temu sprawą, z ich inicjatywy, zainteresowała się prokuratura. Prokurator wniósł o stwierdzenie nieważności decyzji zwrotowej. "W tym roku Samorządowe Kolegium Odwoławcze uznało, że decyzja (zwrotowa) jest nieważna i została wydana z rażącym naruszeniem prawa" - powiedział Gozdowski.

 

Jak wynika z decyzji SKO przekazanej dziennikarzom przez członków WMW, nieruchomość stanowiła własność Ryszarda Pahla vel Pala, który zmarł 1 kwietnia 1948 r., natomiast wniosek dekretowy podpisany przez niego został złożony 29 kwietnia 1948 r. prawdopodobnie przez jego brata - Jerzego Pala.

 

W uzasadnieniu decyzji SKO podaje, że "niezrozumiałe są wyjaśnienia organu (prezydent m. st. Warszawy) jakoby wskazanie w osnowie decyzji (zwrotowej), iż rozpoznaniu podlega wniosek Jerzego Pala, zostało poczynione omyłkowo. Nie wiadomo zatem, czyj wniosek w istocie rozpoznał organ w kwestionowanej decyzji. W aktach sprawy znajduje się wyłącznie wniosek pochodzący od osoby zmarłej, który nie mógł wywołać żadnych skutków prawnych".

 

Stowarzyszenie zarzuca miastu, że żaden organ ratusza "nie kwapi się" do przyjęcia budynku z powrotem w zasób komunalny, ani do objęcia w zarząd budynku mimo decyzji SKO.

 

PAP