Rodzice i 11-letni syn zginęli w kraterze wulkanu we Włoszech

Świat
Rodzice i 11-letni syn zginęli w kraterze wulkanu we Włoszech
PAP/EPA/Ciro Fusco

Do tragedii doszło w Pozzuoli koło Neapolu. 11-letni chłopiec ominął barierki zabezpieczające i wszedł na teren strefy zamkniętej dla turystów, gdzie znajdują się ruchome piaski. Prawdopodobnie wpadł do krateru wypełnionego wrzącym błotem. Rodzice ruszyli mu na pomoc, jednak sami też wpadli do krateru, bo - jak nie wykluczają strażacy, którzy przyjechali z pomocą - zapadła się pod nimi ziemia.

Ofiary to turyści z Turynu. Przeżył najmłodszy syn 40-letniej pary.

 

- Widziałem chłopczyka, który biegł płacząc - powiedział Diego Vitagliano, pracownik miejscowej restauracji. - Nie wiedziałem, że za chwilę dowiem się o największej tragedii, z jaką miałem do czynienia - dodał. 7-latkiem zajęli się turyści, którzy zawiadomili straż pożarną i pogotowie.

 

 

Solfatara jest uśpionym wulkanem, z którego wciąż wydobywa się para wodna, dwutlenek węgla i siarkowodór. Powstał około 4000 lat temu, a ostatni wybuch miał miejsce w 1198 roku.

 

 

news.com.au, polsatnews.pl

nro/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze