Makak zrobił sobie selfie. Walka o prawa do zdjęć trwała niemal dwa lata

Świat
Makak zrobił sobie selfie. Walka o prawa do zdjęć trwała niemal dwa lata
peta.org/David Slater

Fotograf David Slater i broniąca praw zwierząt organizacja PETA zawarli ugodę ws. praw do zdjęć, jakie zrobił sobie makak Naruto aparatem Slatera. PETA uważała, że skoro to małpa nacisnęła spust migawki, to do niej należą prawa autorskie, Slater - że nie można rozciągać tych praw na zwierzęta. Zgodnie z porozumieniem, fotograf ma przekazywać na rzecz makaków 25 proc. zysków ze sprzedaży zdjęć.

Małpie selfie zostały wykonane w 2011 roku na indonezyjskiej wyspie Celebes, gdzie pochodzący z Wielkiej Brytanii Slater przygotowywał fotoreportaż dokumentujący życie zwierząt. Gdy próbował sfotografować się z makakiem, ten złapał za aparat i sam zrobił sobie kilka zdjęć.


Slater wydał album, w którym znalazły się także dzieła Naruto. Sprawa stała się głośna, gdy zdjęcia makaka umieściła w publicznej domenie Wikipedia. Fotograf chciał, by zostały usunięte, przekonując, że jest ich właścicielem. Wikipedia argumentowała, że nikt nie ma praw do fotografii wykonanych przez zwierzę.

 

Batalia w sądzie


W spór wmieszała się PETA. Organizacja złożyła pozew o potwierdzenie, że Naruto jest autorem i właścicielem spornych fotografii.

 

Obrońcy zwierząt chcieli też, by wszystkie zyski ze zdjęć były przekazywane Naruto i innym makakom z indonezyjskiego rezerwatu.

 
W styczniu 2016 roku sąd federalny w San Francisco orzekł jednak, że makak nie ma praw do zdjęć.  Sędzia uznał, że "choć Kongres i prezydent mogą rozszerzyć o zwierzęta ochronę praw, to nic nie wskazuje, by uczyniono tak w przypadku praw autorskich".

 

Sprawa prawa przeszła przez wszystkie instancje sądownictwa federalnego w USA. Ostatecznie, po blisko dwóch latach walki, zakończyła się ugodą.

 

"Istoty godne posiadania praw do własności intelektualnej"

 

Fotograf zgodził się przekazywać 25 proc. zysków uzyskanych z praw do zdjęć na rzecz organizacji, która dba o Naruto oraz inne makaki w Indonezji. 


W wydanym wspólnie oświadczeniu podkreślono, że "PETA i Slater zgadzają się co do tego, że ta sprawa zwraca uwagę na ważną kwestię poszerzenia katalogu praw zwierząt". Obie strony zapowiadziały też, że będą kontynuować działania, by osiągnąć ten cel.

 

"Przypadek Naruto i innnych znanych małpich selfie wyraźnie pokazuje, że on, jego koledzy oraz inne zwierzęta są wysoce inteligentnymi, myślącymi i wyrafinowanymi istotami godnymi posiadania praw do własności intelektualnej" - oświadczyła PETA.

 

Naruto stał się bohaterem mediów już w 2014 r., kiedy Slater toczył spór z Wikipedią.

 

 

polsatnews.pl

ml/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze