Według zeznań studentek, carabinieri interweniowali w nocy z środy na czwartek, z 6 na 7 września, podczas bójki w klubie disco przy Placu Michała Anioła we Florencji. Następnie funkcjonariusze mieli odprowadzić 20-latki do apartamentu blisko centrum miasta.

 

Jak powiedziały, w hotelowym lobby jeden z żandarmów obezwładnił i zgwałcił jedną z nich, podczas gdy drugi w tym czasie zaciągnął drugą z dziewcząt do windy i tam zgwałcił.

 

Próbki w laboratorium

 

Kobiety zgłosiły się na policję w piątek. Policja informuje, że zostały przesłuchane oddzielnie, a przedstawione przez nie wersje zdarzeń pokrywały się.

 

Badania wykazały, że kobiety odbyły stosunek płciowy. Z ubrań studentek pobrano próbki biologiczne do badań laboratoryjnych.

 

Studentki były zapisane do akademickiego kampusu we Florencji, w którym często goszczą Amerykanie. Miasto ma wiele oddziałów amerykańskich uczelni.

 

Reakcja Departamentu Stanu

 

- Traktujemy tę sprawę bardzo poważnie - powiedział agencji ANSA przedstawiciel Depratament Stanu USA. - Udzielimy wszelkiej pomocy ofiarom przestępstw.

 

Nie udzielił jednak więcej informacji z powodu "bardzo delikatnego charakteru sprawy i ochrony danych osobowych ofiar zdarzenia".

 

Amerykański konsul generalny we Florencji Benjamin Wohlauer spotkał się z szefem florenckiej policji, a także z regionalnymi przedstawicielami oddziału carabinieri.

 

"Tylko epizod"

 

- Zapewniamy wszystkich zagranicznych obywateli, że zawsze służymy ludziom pomocą i przy tym pozostaniemy - powiedział rzecznik carabinieri.

 

I dodał, że "ten epizod nie może przekreślać ciężkiej pracy, którą funkcjonariusze wkładają, by polepszyć życie mieszkańców każdego dnia".

 

Carabinieri to włoska żandarmeria - jedna z pięciu ogólnokrajowych służb o uprawnieniach policji. Interweniuje przy zdarzeniach z udziałem cywilów i wojskowych.

 

ANSA